Po tylu pobytach w Bieszczadach Ty już chyba nie jestes taki "ceper"???Zamieszczone przez Barnaba
,żebyś nie wiedział że ten półprodukt to bundz, (biały owczy ser) a w Smolniku jest najlepszy i na pewno bez dodatku mleka krowiego -- jak to ma miejsce ostatnio w Za'kopanem na Krupówkach.
Tym miedzy innymi obecnie różnią się Bieszczady od Tatr.
A że "latałeś"w nocy po zjedzeniu kilograma tego sera ,to się nie dziwię, to nie wina sera --tylko czym go przepijałeś ...????
![]()
Podoba mi się Twoja relacja.


Odpowiedz z cytatem