Cytat Zamieszczone przez Barnaba
chodzenie po rezerwatach zabronione itd, itp. To co?
To znaczy, że zabronione. Nie wolno. Precz. Wara. Nie i koniec. Jeśli nadal chcesz wejść to pukaj, pytaj, pisz, proś - dostaniesz zezwolenie, proszę bardzo - idź i badaj. Ale jak długo zezwolenia nie masz to łamiesz prawo. Tylko o to mi chodzi. Nijak się to ma do internetu czy komórek w głuszy, nijak do dyskusji nt. szlaku na Kińczyk - przypominam, że tam dyskusja dotyczyła wytyczenia nowego szlaku, a więc umożliwienia legalnego zwiedzenia tamtej okolicy.

Cytat Zamieszczone przez Barnaba
Mam napisać jak było na prawdę, czy tylko że przyjechałem, wszedłem na Jasło i wróciłem
Może z innej, nie tej najważniejszej strony: dlaczego pisząc o bieszczadzkich chatkach unikasz podania ich lokalizacji? Nie chcesz, żeby pojawiły się tam tłumy. A jak sądzisz, jaki efekt może mieć umieszczenie zdjęć z Moczarnego z całym szeregiem ochów i achów? Skoro podanie na forum lokalizacji chatki "w której dach cieknie" może stanowić dla niej zagrożenie, to czy nie może stanowić zagrożenia dla ciszy i spokoju Moczarnego opis Twojej wycieczki? Przypuszczam, że dla wielu ludzi Moczarne jest pusto brzmiącą nazwą rezerwatu i nic ich tam nie ciągnie. Po Twojej relacji może się to zmienić. I nic nie zmienią prośby takie jak ta:

Cytat Zamieszczone przez Barnaba
Swoją drogą..... Zrobiłem zdjęcia po to aby inni nie musieli tam iść aby zobaczyć jak tam jest. Oglądajcie ale nie idźcie tam ok?
Cytat Zamieszczone przez Barnaba
Czy Twoim zdaniem wejście na teren rezerwatu bez zezwolenia to brak szacunku dla przyrody, a może prawa?
(przepraszam naive, że się wpycham przed Ciebie) I jedno i drugie! Bo nie chcesz chyba powiedzieć Barnabo, że wejście na teren rezerwatu szkody przyrodzie nie przynosi? Skoro wlazłeś tam Ty, może wejdę ja, naive, kilku moich kumpli, kumple moich kumpli, itd. Moim zdaniem naruszanie granicy rezerwatu ścisłego przynosi większą szkodę, niż nocowanie w lesie (poza rezerwatem), jazda rowerem na szlakach, wprowadzanie psów na połoniny i wiele innych drobnych wykroczeń, o których czasem tu piszemy.

Cytat Zamieszczone przez Barnaba
Z resztą to wszystko kwestia zezwolenia.
Tu się z Tobą zgadzam. Masz zezwolenie - idziesz. Nie masz - nie idziesz.

Cytat Zamieszczone przez Barnaba
Czyli zatem pan pełniący obowiązki dyrektora.... decyduje kto może wejść na teren rezerwatu a kto nie
Tak. Bo kto inny? Ja? Ty? Każdy sam daje zezwolenie sobie?

Cytat Zamieszczone przez Barnaba
nie tak dawno na tym forum miała miejsce lawinowa krytyka dyrekcji BdPN, która to nie wyznacza szlaków - które i tak są uczęszczane (Bieszczadzki Worek)- to tam można a tu nie? W imię czego?
Inną sprawą jest krytykowanie, a inną włażenie bez zezwolenia tam, gdzie nie wolno. Nie widzisz różnicy?

Cytat Zamieszczone przez Barnaba
Wy też tam nie chodźcie, ale żeby tak przykładnym turystom jak naive czy bmiller, ulżyć w żalu że nie pójdą tam, napisałem jak tam jest.
Ironię możesz sobie darować. Bez zezwolenia do rezerwatu ścisłego nie pójdę. Jeżeli będzie okazja aby się tam dostać legalnie - będę się starał z tej okazji skorzystać. Uważam, że jeżeli dyrekcja praku zdecyduje, że wpuszczenie do rezerwatu pojedynczych naukowców, pracowników parku, strażników czy innych ludzi (ja pewnie wyłącznie jako ten "inny" ) nie zaszkodzi przyrodzie to będę się starał być w tej grupie.

Pozdrawiam
Bartek