Jak wielu innym, mnie też zakaz wstępu na Moczarne się nie podoba. Co nie znaczy, że wolno mi go naruszać (choć pokusa olbrzymia). Obawiam się, że tych, którzy mimo to mają ochotę się tam udać, relacja jedynie do tego zachęci . I nie zadziała na pewno na zasadzie "obejrzałem sobie zdjęcia, to nie muszę iść". Wręcz przeciwnie, raczej będzie "ale super, olać zakaz, idziemy, w razie czego zapłacimy mandat, trudno".Zamieszczone przez Barnaba
Wielkiej szkody co prawda dla Moczarnego z tego nie będzie, ale i chwalić się nie ma czym.


Odpowiedz z cytatem