Bo widzisz Malo, jeśli na chatki trafiali by ludzie którzy wyszli nieopodal z krzaków, patrzą "o chatka, ale fajnie", to byłoby ok. Natomiast już w sierpniu byłem (Ty też wtedy tam byłeś) w chacie "z cieknącym dachem" gdzie część mieszkańców wyprawę po drewno traktowała jak nie lada wyzwanie i nie ma co, nie garnęli się do roboty.
Jeśli ludzie by nie propagowali takich miejsc, las sam by je ochronił no ale w necie siła tego jest, jakiś informacji o miejscach itd.
Byle prostak, który umie pisać i czytać tam trafi, "nasra gówno nogą rozgarnie" śmieci zostawi, no i potem jak tu się dziwić że chata ma być rozebrana? Ja się nie dziwię


Odpowiedz z cytatem