Osobną kwestią jest to że kiedyś można było łazić wszędzie, a teraz nie. Ktoś paręnaście lat temu mógł gdzieś iść, a teraz nie bo to czy tamto. Osobiście uważam to za krzywdzące (takiego mnie na przykład) i wg mnie nijak się tu ma etyka wędrownika
Miej pretensje do Taty. Kiedyś szlak szedł przez Moczarne i łaziłem tam, teraz jest rezerwat i nie łażę. Dość krzaczorów znajdę na Otrycie lub Dziale, nie wspominając Jam i Durnej. Piły słychać , bo tną do granicy Parku, a głos się niesie. W okolicach Beniowej też rżnęli, zanim Park się powiększył.
Więc odpuść, Park to Park, rezerwat to rezerwat i to odkrywcze stwierdzenie przyjmij przynajmniej do świadomości. Bo inaczej wyjdzie, że białe to białe albo na odwrót :)
Pozdrawiam
Długi