Eee marudą raczej straszna nie jest. Takie tam przesilenie wiosenne przeżywano i delikatny to chłopak z miasta...
Ja bym natomiast (skoro Joorg psioczenie rozpoczął to i ja sie przyłączę) radziłbym sie zastanowić nad kolorystyką stronki, bo ta jest tak niemiłosiernie oczojebna, że po każdym fragmencie trza długo dawać oczom odpocząć. Ten kontrast jest bolesny.
Pozdrawiam:)


no i delikatny to chłopak z miasta...
Odpowiedz z cytatem