jak byłem raz na obozie PO w liceum to w okolicach krościenka spaliśmy w starym PGR'ze na nielegalu. fajnie było gdyż juz zmrok zapadał, deszcz padał a nad nami dach pani gospodyni mieszkajaca niedaleko przyszła do nas z pytaniem czy nie chcemy mleka byłem tam 2 lata temu i juz ktos to kupił wiec musieliśmy namioty rozbijać gdzie indziej.