No coż, wstyd się przyznać, ale ten odcinek czarnego szlaku jakoś omijałam do tej pory (Jabłonki tak daleko od Wetliny...) więc i ja Ci nie pomogę, chyba że troche poczekasz: mam zamiar pobuszować w okolicach Baligrodu i Hoczewi (zawsze mam problemy z tą nazwą) i poszukać nieodkrytych(?) lochów dawnych zamków, o których pisał Wincenty Pol. Co do studni bez dna to ją kiedyś też odkryje..., przecież jeszcze taki śmiałek się nie znalazł /a może juz próbowałeś?/
A co do Rabiej Góry to bardziej bym się skłaniała ku madziarskiej kniaziównie niż tej miksturze - drogi Barszczyku... ........... /jak wiadomo dziewczyny są sentymentalne/
Pozdrawiam.