Hej:)
Naleweczkę z kocierpki, bo taką ma nazwę ludową czeremcha, robi się z owoców suszonych lub świeżych. Rzeczywiście dobra ale warto solidnie dosłodzić, gdyż bywa, że zawiera dużo goryczy. Przy zbiorze owoców najlepiej próbować owoce na każdym krzolu i zbierać tylko z tych, na których owoce nie są gorzkie. Gorycz jest cechą indywidualną każdego krzewu zależną być może od miejsca, w jakim rośnie.
Na 1 kg owocu świeżego stosować 0,5 kg cukru i tyle ankoholu, aby wszystkie owoce zatopić w nim lecz żeby nie nie dawać nadmiaru płynu. Ciągnąć można tradycyjnie: pierwszy raz bez cukru, a następnie samym cukrem. Można też wpierw zasypać cukrem i później dopiero zalewać spirolkiem. Spirol 60%!!
Owoce dobrze jest zbierać w sierpniu, gdy są już solidnie dojrzałe.
smak nalewki przypomina nieco smak wiśniówki ale jest bardzo specyficzny i przyjemny.
Pozdrawiam,
Derty
PS: Właśnie stestowałem tarniówkę na owocu z ub. roku. Aromat jest jak po perfumach:D Kolor purpurowo-fioletowy. Będzie dobre...


Odpowiedz z cytatem