Derty!
Czeremcha też bywa nazywana kurcipą. Nie tylko z owoców, ale i z kwiatu kurcipy też robiono zajzajer. Tylko trudno to nazwać nalewką. Bo to było pieróńsko gorzkie, ale o sympatycznym zapachu i mój dziadek stosował jako środek rozgrzewający. Niestety nie wiem jak było to robione. Bo tajemnice robienia dziad zabrał do grobu.



Odpowiedz z cytatem