Cytat Zamieszczone przez kobieta_bieszczadzka Zobacz posta
Niedługim czasem będzie u mnie gotowa do spożywania... nalewka z kwiatu czarnego bzu.... jestem ogromnie ciekawa cóż to wyjdzie.... i właśnie zabieram się za nalewkę z kwiatu lipy ... Czy ktoś juz może miał przyjemność skosztowania takowych trunków ?
To już zupełnie leczniczy napar na różne tam bóle i łamania w krzyżach, stawach i gnatach. Mówię o cz. bzie. I działa napotnie dość mocno więc lepiej w przeciągach nie pić za wiele:P Smak sieli nijaki w moim odczuciu.
Lipówka zaś jest cymesik. Mój znajomy często mnie częstował to wiem:) Tyle, że roboty przy tym od cholery. Po pierwsze i ostatnie - zbiera się tylko same kwiatki z, najwyżej, szypułkami. Podsadki, te takie żółte nibyliście od dołu każdego kwiatostanu, nie wchodzą do zestawu (w lecznictwie dopuszcza się i podsadki jako surowiec zielarski). Winc aby zebrać te drobne 2 kilo na jakiś rozsądny gąsior, trzeba się ostro napracować.
A...miło zauważyć, że temat-rzeka nie wysechł jednak:D:D:D

Derty