... odgrzeję trochę wątek, bo jest tego wart... we wtorek nazbieraliśmy malin na Otrycie, a wieczorem lekko rozcieńczyłem spiryt i zalałem je... a od miesiąca z okładem idzie produkcja melisówki (bo nerwowy ostatnio jestem) i sosnówki... ale straszny koncentrat mi wyszedł... prawie czarny... a jak się całość powącha to w nozdrza tak uderza, że bez picia przewrócić się można.... naczytałem się co Wuka o sosnówce pisała i chyba ta moja to tylko na krople się nada ... zobaczymy... może nie
...


Odpowiedz z cytatem
