Zamarynowałam :) 8 słoiczków czeka na zmrożoną :)
Zamarynowałam :) 8 słoiczków czeka na zmrożoną :)
Pozdrawiam-Gosia.
Właśnie wróciłem z lasu. Grzybobranie było udane, no może nie ma aż 30 kg, ale też jest co marynować i suszyć.
To ja też się pochwalę moimi halucynami ;-)
Pozdrawiam-Gosia.
Hero! Same trujące:D:D:D Będziesz miał wizje... w połączeniu z tym, co w dymionach bulka:P
A najlepsze są poćce:D Znacie poćce?:D
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Czy o te grzyby Ci Derty chodziło ?? --borowik ceglastopory (beletus erythropus) --u nas to to nazywają podciecze ,sam nie wiem jak , muszę się dopytać "starych górali" - znalazłem dzisiaj te grzybki ,tam gdzie Ty tamtego roku zboczyłeś ze szlaku prowadząc grupę z Cergowej. (chyba do Ropianki, o ile dobrze sobie przypominam)U nas w tym roku rydzy dostatek.... (jak na załączonym zdjęciu)
ps. a co tam ,że temat o nalewkach ... grzybki też podobnie działają![]()
Ostatnio edytowane przez joorg ; 30-09-2006 o 23:27
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
poćce ???
Pozdrav
Ja to nazywam piaskowcami- to bodajże jakaś odmiana borowika.Jak się je kroi to atramentują:) No chyba,że w ogóle się nie wstrzeliłam w temat..jak to jest,Derty?
Pozdrawiam-Gosia.
Hej :D
Trzony mają purpurowo-brązowe, kapeluchy z wierzchu ciemnobrazowe i zamszowe, a od spodu oliwkowo-żółte, w późniejszym wieku przechodzące w kolorek cynobrowo-czerwony. Miąższ po przekrojeniu robi się atramentowy - to są borowiki ceglastopore. Nie występują na niżu tylko w górach. Włókniste dość, ale przez to niechętnie jadane przez robale, no i mają przecudny aromat :D
Co ciekawe - borowik ten jest bardzo podobny do borowika szatańskiego i są tacy, którzy przez to podobieństwo boją się go jadać. Ale nie wiedzą, że szatany to gatunek niemal wymarły, a w dodatku występujący na bodaj 3 stanowiskach na Pomorzu. Tak wiec każdemu, kto znajdzie 'szatana' w górach polecam zebranie go i pożarcie :) Do 'szatańskiej' zupki dobrze pasuje wonna nalewka z aronii :D
Siniakami zwą niektóre gatunki podgrzybków, których hymenofor po dotknięciu z oliwkowego robi się granatowy.
PS: http://www.grzyby.pl/gatunki/Boletus_erythropus.htm
Ostatnio edytowane przez Derty ; 19-09-2006 o 11:35
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
w moim otoczeniu nazywa się to siniakami, ale istotnie chyba botaniczna nazwa to maślak piaskowy. A może Borowik - nie pamietam
hmmm... czy mi sie wydaje, czy temat mial dotyczyc nalewek.... swoja droga i ja sie pochwale, moj ojczulek tez w tym roku nastawil sie na zrobienie tradycyjnej sliwoweczki![]()
Pozdrawiam
KaHa
i do zobaczenia gdzies na szlaku :-D
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)