przemolla, dzięki za cenną uwagę z tymi goździkami! Natychmiast po Twoim wpisie usunąłem z nalewu 4 sztuki i 1 został, w smaku jeszcze nie było goździkówki. Korciła mnie ta żenicha by ją zrobić, ale myślę, że następne nalewy z dzikiej róży to będą tylko z samego owocu.
Czytając wyjaśnienia Slav to chyba dobrze zrobiłem, że intuicyjnie nie zmroziłem wcześniej róży. To jednak mnie też zastanawia czy dobrze się robi mrożąc wcześniej aronię i inne owoce? Co w sumie daje wcześniejsze mrożenie, jak się witaminę C traci?
Ogólnie patrząc, to nalewkarstwo jest fajnym hobby dla facetaMi się już podoba i jest trochę jak z chodzeniem po Bieszczadach... można wracać tam gdzie się już było a jest jeszcze trochę do odkrycia. Idealny temat na to Forum :)


Mi się już podoba i jest trochę jak z chodzeniem po Bieszczadach... można wracać tam gdzie się już było a jest jeszcze trochę do odkrycia. Idealny temat na to Forum :)
Odpowiedz z cytatem