Ciekaw jestem Waszych doświadczeń z nalewkami kwiatowymi. Ja w tym roku po raz pierwszy zrobiłem nalewkę na kwiecie czarnego bzu. Przy okazji świąt była skosztowana i uzyskała bardzo wysokie uznanie. Jednak ze względu na bardzo małą ilość - około litra - obawiam się, że nie zdąży się zestarzeć. Dotychczas moją ulubioną nalewką była głogówka (na owocach głogu jednoszyjkowego), ale kwiat czarnego bzu jest daleko bardziej delikatny i wysublimowany w smaku i aromacie.


Odpowiedz z cytatem