Cudnie...kręci się biznesik:) A tu czas o smorodinówce pomyśleć...Czernieją powoli jagódki na krzalach:D
D.
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Zbliża się V Ogólnopolski Konkurs Nalewek Domowych, jak poszukacie to znajdziecie co jak i gdzie. Ja wysyłam dwa swoje dzieła :)
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Ale mnie smaki wzięły(akcja znacznie rozwija się po drugiej minucie):
Ostatnio edytowane przez sir Bazyl ; 14-12-2011 o 18:29 Powód: rozwój akcji :)
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
a robił ktoś dzięgielówkę i ma sprawdzony przepis?? :)) będę wdzięczna za takiego :)
Aj, aj!
Znalazłem na strychu gąsioreczek miły ze śliwówką. Skleroza się czasem przydaje...bo to był gąsiorek, o ktorym zapomniałem po przeprowadzce. Czyli 3 letni naciąg na owocach śliwy węgierki o stężeniu początkowym ankoholu 65%. Posmakowałem z drżeniem serca i...mam już nowy patent na trunek, przy którym koniaki wysiadają...Zapisujcie:
śliwki sprawić jak we wszystkich spotykanych przepisach, zalać alkoholem 60-65%, po 6 tygodniach zlać 1 naciąg do konsumpcji, a następnie zacukrzyć i zalać pozostałość ponownie dużą porcją spirtusu, zakorkować szczelnie i ...zapomnieć na 3 lata:D:D Po trzech latach odkorkować, sklarować i pić na zdrowie. A - ponieważ nie wszyscy wiedzą - śliwki się pestkuje ale co 10 zostawia się z pestką. Stężenie końcowe 55-58% mierzone ankoholomierzem, jak trzeba.
Pozdr.
Derty
PS: Niestety trunku był jeno niecały liter, więc nie mogę obiecać, że to dotrwa do jakiejś bieszczadzkiej zawieruchy:D
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
skoro zalałeś 100% (98%), a osiągnąłeś 55-58 znaczy śliwki masz ochlejskie : - ) Chyba że Ty zapomniałeś, a domownicy regularnie odwiedzali i kontrolowali procesy :) Alkoholomierz działa na zasadzie gęstości, a tu masz i owoc i cukier (nieco, ale jednak), może domownicy nie winni tylko spławik się zaciął? : - )
Dziś odkryto piersiówkę zalaną po uszczelkę dębowym prototypem. Procenty są wszystkie, ino wtedy koncentrat miałem trącający drożdżem i tak zostało :) To tak a proto.... Ciekawe jak tam +P sobie radzi w tym temacie.
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
Nieco nawiązując, oto jak Włosi radzą sobie w życiu:) Od tamtej pory (film już znam od pewnego czasu), na HASIOK parzę z rozmarzeniem i odpływam z fantazjami :)
http://youtu.be/QNhLpIFKYJs
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
Ja.ja kociołeczek super jest zaworek bezpieczeństwa,manometr jak w parowozie
Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)