też chciałam kiedyś zrobić zieloną... myślę sobie, kiwi, jest zielone więc może to... niestety, z czasem zrobiło się żółtawe a smak był taki se, ale się nie poddałam i dodałam kilka ziarenek kawy... wyszło pysznie :)
arcydzięgiel... kupiłam suszony korzeń gdzieś w necie, przepis znalazłam gdzieś w necie, pamiętam że dodawałam coś tam jeszcze, ale nie jestem w stanie sobie teraz tego przypomnieć a niestety wtedy jeszcze nie robiłam notatek z moich eksperymentów..
staram się nie dolewać wody, lubię jak się osadza na ściance szkła... :) jak owoce zasypie cukrem i puszczą sok zlewam go, mierzę objętość i dodaje tyle spirytusu żeby wartość % była taka jaką sobie wymyśliłam :) owoce oczywiście jeszcze też wrzucam do słoika.
i z eksperymentów proponuję jeszcze migdały z cynamonem :) pyszna jest! :)


Odpowiedz z cytatem