Cytat Zamieszczone przez przemolla Zobacz posta
... pod strachem wszystko smakuje lepiej....
Stracha nie było, wisienek trochę zjadłem, czekoladą zagryzałem i nie zemdliło bo z wiekiem to jadłem jakoś tak z... rozsądkiem.

Cukier do robienia soku dawałem też jakoś tak z rozsądkiem i na oko, ale wyszło tak, że owoce (wiśnie i jeżyny) na słodkość są w sam raz a nalewce według mnie tej słodyczy brakuje.
Robiłem tak jak wcześniej aronię. Najpierw owoce zalałem spirytusem, później odcedziłem i z odcedzonych owoców zrobiłem sok. Teraz sok połączyłem z tą wcześniejszą nalewką. Wyszła niezbyt słodka na mój gust. Teraz pytanie na już. Czy po połączeniu można jeszcze dosładzać czy już raczej nie?
Trochę teraz postoi by się razem przegryzło, później to przefiltruję i zostanie na rok skitrane.