Wczoraj zlałem do klarowania czarną porzeczkę... oczywiście zapróbowałem... i .....w ubiegłym roku robiłem z bardziej dojrzałej... nie to,że ta jest gorsza ... ubiegłoroczna była pełniejsza... tegoroczna to taka "żyleta".... zobaczymy za trzy miesiące.
Przebierałem też dzisiaj jarzębinę, bo roczek do tyłu czekałem, aż dojrzeje i ptaki wszystko wrypały... tego roku ja ptaszyska w ciula zrobiłem, tym bardziej, że już marszczyć się biedna zaczęła.... włożyłem do zamrażalnika i po jutrze podpiekę na patelni i zaleję spirolem 67%....