Agrest, czarna porzeczka i malina zostały odfiltrowane, zlane już do butelek i zakorkowane, teraz nabierają mocy i aromatu. Na etapie kąpania się w alkoholu jest 2 kilo kupionej na targu aronii. Osobno pluska się 1/2 kilo dzikiej róży i też osobno drobno pokrojona pigwa pospolita od tygodnia już puszcza soki i aromaty w podobnej kąpieli. Na pigwę mam trochę inny sposób by ją osłodzić, ale to później. Na innym etapie jest w 3 litrowym słoju polskie winogrono... teraz cukier już puszcza z nich sok by później szybko połączyć się w tańcu z czekającą na osłodę odcedzoną nalewkę. Ciekawostka z tym winem... ot rosło i wspinało się po balkonie znajomych, którzy trochę je tam skubali, ale ucztę, patrząc po ilości latających os i pszczół, to miały raczej te latające owady niż dwunogi chodzące twardo po ziemi. Winogrono, jako owoc sam w sobie, było dość ciekawym doświadczeniem degustatorskim i doznaniowym podczas jedzenia, ot pod skórką miało niezwykle mocno galaretowaty miąższ z niebywałą słodyczą. Dziwnie się je jadło, jakoś tak niczym żelki haribo, tylko ten miąższ był bardziej śliski . Kiedy namoczone w "zalewie" winogrono odcedziłem i przesypałem cukrem, tak na swoje oko, to wtedy dopiero postanowiłem spróbować tego odcedzonego "płynu"... kurcze już samo w sobie było słodkie. Znaczy się, że nalewka będzie bardzo słodka.
By już zakończyć to tylko powiem, że jeszcze mrozi się 8 kg dorodnej aronii, którą Ewa własnoręcznie w niedzielę zrywała, skubała, myła i osuszała. Na rwaniu i oporządzeniu zeszło jej, jak sama policzyła, 6 godzin... "kurcze kupa roboty z tą nalewką!". No cóż by dojść do przyjemności, trzeba trochę się pomęczyć.
Tak więc w tym roku trochę nowości, niektóre tylko tak na smak i ilościowo też będzie więcej na końcu. No cóż... smakoszy przybywa, zwłaszcza na aronię.
------
Odniosę się jeszcze do Slava wpisu powyżej... aronia kupiona na targu była faktycznie taka trochę zmarnowana, ale ta Ewy jest dorodnym, pełnym i soczystym owocem, chociaż jak właściciele drzewka(sic!) twierdzą to poprzedni właściciel aronię zaszczepił na jakimś odmiennie gatunkowo drzewku (ale jakim to nie wiedzą).


Odpowiedz z cytatem