Właśnie rozdziewiczyłem malinówkę i napiszę tak.... z tych ogrodowych malin jest do niczego w porównaniu z malinami bieszczadzkimi. W ubiegłym roku miałem 1,5 literka naturalnej bieszczadzkiej malinówki... aromat, smak... poezja (jeśli ktoś ją lubi)... ta ogrodowa to niestety popłuczyny... no może mocne popłuczyny, ale jednak popłuczyny. Tylko malina naturalna z nad potoku Jamniczny....


Odpowiedz z cytatem