U mnie w tym roku jakiś pech... co zasypałam owoce cukrem żeby sok puściły to musiałam gdzieś wyjechać i zanim wróciłam tomi fermentowały... i trzeba było przerabiać na wino
I dlatego robie z przepisów gdzie najpierw ida procenty, a dopiero po zlaniu idzie cukier - nic się nie dzieje. A dodatkowo owoce zachowują jędrność i nadają się do ciasta
idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozmieszczeni, że spotyka się ich na każdym kroku