No dobra, jeśli o mnie chodzi to mogę się zadeklarować, będę tam gdzie zwykle w Bieszczadach bywam od poranka 29 września, przez około tydzień. Potem wstąpię na krócej w połowie października. Derty, trzymaj rękę na pulsie, bo być może będę miał wolne miejsca w aucie. Dziś zlałem winko wiśniowe (11 litrów), wyszło półwytrawne.