Jeśli chodzi o Pyrlandię, właśnie "zatutkałem" z rurki winko rabarbarowe. Wyszło na wytrawne- czyli tak jak lubię. Jak kto ma chwilę wolną w drodze/ powrocie z Bieszczadów, innych gór lub tak w ogóle... zapraszam serdecznie.
Ważą się jeszcze losy wina truskawkowego.... Bo w czasie wyjazdu odparowała woda z rurki. Buuu.


Odpowiedz z cytatem