Właśnie wróciłem z lasu. Grzybobranie było udane, no może nie ma aż 30 kg, ale też jest co marynować i suszyć.
Właśnie wróciłem z lasu. Grzybobranie było udane, no może nie ma aż 30 kg, ale też jest co marynować i suszyć.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)