"Bieżesz posudę, wlewasz miodu kubek, zalewasz to litrem samogonki. czekasz tydzień, dodajesz pięć sztuk papryki czuszki czekasz miesiąc i pić możesz" Taki przepis dał mi dziadek mego kumpla gdy go odwiedziłem na Podlasiu. To prawdziwie djabelski trunek. Pali w gębie nieżle sponiewiera i głowa po nim nie boli.