Tak nawiasem mówiąc, mimochodem, półgębkiem, o popularnym tu i ówdzie Jabolu, a także o "szlaku nalewek", to u nas onegdaj istaniał jedyny w swym rodzaju FESTIWAL WIN DOMOWYCH!!!! O matko i ojcze co to było!!! Na samą myśl mnie głowa boli:) Jabola pewnie też:)

A co do nalewek, to u mnie stoją: nalewka wiśniowa, pigwowa, miętowa oraz wiśniowa.