Derty pytał :
Otóż nie. Nie spotkałem się z przepisami które warunek ten stawiały jednoznacznie.Aha, czy usunąłeś nasiona z wnętrza owoców?:) To ważne, bo zawierają różne substancje pogarszające smak.
Zresztą - tak jak pisałem - zbierałem owoce zamrożone, które po dojściu do temperatury pokojowej nabrały ciapowatej gramatury.
Nie bardzo wiem jak z tych rozmięczonych owoców usunąć pestki. Przecież to wszystko rozłazi się w palcach. Chyba że jest jakis "sposób".
Ale przecież wszystko to zabawa prowadząca do jakże wzniosłego celu !![]()


Odpowiedz z cytatem
Co do nasienia różanego - niestety oczyszcza się owoce tuż po zebraniu - żmudna robota. Niektórzy zalewają jednak owoce wraz z nasionami. Ja kiedyś też tak zrobiłem i wódzia nabrała okropnej goryczy. Możliwe, że to zależy od gatunku róży. Prace porównawcze trwają.