A u nas w domu TRAGEDIA. W 12 litrowym słoiku z nalewką z jeżyn odpadło dno. Wzięło i odpadło. Renatka miała robotę przy sprzątaniu, a ja do tej pory nie mogę przyjść do siebie. Wszak nie płacze się nad rozlanym mlekiem ale nic nie mowi się o rozlanej nalewce. Chyba z tego wszystkiego napocznę prezent jaki mi przekazał w tym roku PiotrekF.
Pozdrawiam
Smutny