Nie tak dawno, bo we wrześniu Rycho zapodał dylematy gdy pisał:
...ja dzisiaj liczę na podpowiedź w tym samym temacie : gdy już zlałem wyciąg z owoców głogu to stare przepisu sugerują aby go jakoś osłodzić.znalazłem w lesie piękne drzewko głogu
Co proponujecie ? miód (ale najlepiej aby nie metniał) , albo cukier jakoś odpowiednio przyrządzony.
Młody adept nalewek czeka na sugestie.
i ze zgryzoty co godzinę próbuje czy się nie zepsuło.
Don Enrico! Jeśli zamierzasz dosłodzić miodem to musisz (b. wazne musisz) miód wcześniej zagotować . Tzn.rozpuszczasz miód w pewnej ilości wody (można i wina ) i doprowadzasz do wrzenia . Następnie delikatnie wrzeć powinno tak ok 20 min . Po przestudzeniu (też ważne) dolewasz do wina .Przyszłe wino na takim miodowym 'dodatku" tylko zyska ,ale pod warunkiem ,że próbowanie ograniczysz do cokilkudniowej (wiem o czym tu .... bo niejednokrotnie nie doczekało ogólnej"prezentacji.
Pozdrawiam
PF
A ja właśnie zlałem naleweczkę z pigwy na łyskaczu. Niebo w gębie....
pozdrawiam
bertrand236
Moja "pigwóweczka" dojrzewa już od miesiąca .co kilka dni (jak don Ericowi proponowalem) jest sprawdzana czy aby.... . Ale mam ten "komfort" że mam jeszcze kilka inszych do sprawdzania "czy aby.." i dlatego wieczorami mam "malą" taką i przyjemną robótkę .... .
PF
Piotrze! W tym roku zrobiłem pigwóweczkę na 3 sposoby.... Dwa są już we flaszeczkach. Jeszcze jedna się robi. No i tarnina cały czas czeka, aż się ją zajmę....
Pozdrawiam
bertrand236
O Matko! Jak nie na wypale to w krzakach! Prohibicję wprowaszili,że taki kamuflaż potrzebny?
WUKA
www.wukowiersze.pl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)