Ja jestem z młodą prawie tydzień z czego trzy dni ostrego traperstwa. Młoda ma niecałe pięć lat. Pierwsza trasa: Caryńska z Ustrzyk, przerwa, potem Wetlińska z Brzegów do Przełęczy Orłwicza z Jedzeniem naleśników gigantów w Chacie Wędrowca. Wczoraj weszliśmy na Tarnicę czerwonym z Ustrzyk i zeszliśmy do Wołosatego. Wszystkiego niosłem ja na barana w chwili kryzysu ze 100 metrów pod Szeroki Wierch. Poza tym cały czas w marszu. I mówi żeładnie. dzisiaj budujemy zaporę na Sanie w Ustrzykach :)