Z moich (skromnych ) doswiadczeń : pobyt ośmiolatka powinien być dla niego zabawą . "Te chwile spokoju , wyciszenia" będziecie miec za kilka lat . Wasz ośmio chce się bawić , polecam wszelkie strumyki (nieduże takie i pilnować trzeba) , niedlugie spacery do lasu (dluższe szybko nudzą) itp . Można te niewielkie "wyprawy" organizowac jako : w nieznane , odkrywanie.... , w poszukiwaniu... i ... . Od Was zależy co i jakie pomysly i od upodobań Waszego ośmio ..
Nie chce absolutnie doradzać , wiem jednak że takie dzieci nie cieszy calodniowy marsz (niechby i spacer) . Zacytuję tu slowa wlaśnie ośmiolatka ,ktorego rodzice zabierali ze sobą na calodniowe "wyprawy "w gory (w Bieszczadach wlaśnie) : "ja nie chcę na glupią górę , ja chcę z dziewczynami nad rzekę"
Moj Mikrus ma wlaśnie osiem lat i każdy nasz wyjazd czy też krótszy wypad na lono to zabawa z nim (czasem muszę być "tamą" na rzece) az do zmeczenia (ale naszego) .


Pozdrawiam PF