Dziękuję, juz się biorę za lekture![]()
Dziękuję, juz się biorę za lekture![]()
Jutro wyjeżdżam na 9 dni w B. właśnie w poszukiwaniu miejsca do zamieszkania. Spodziewam się, że pozostanie po tym pobycie mniejsza lub wieksza baza danych (potrzebuję tylko jedną nieruchomość) i chętnie Ci ją udostępnię, jeśli oczywiście chcesz.
Pozdrawiam
bp
Było by bardzo miło dostac takie żdródło informacji. Ja też potrzebuję tylko jedną nieruchomość lub działkę
Mam nadzieję, że udadzą sie poszukiwania "miejsca na Ziemi" i wrócisz juz z pełnowartościowym zakupem
Pozdrawiam i zyczę udanych łowów
I jak Twoja podróż w Bieszczady. Udana? Znalazłeś jakieś fajne chatki z kawałkiem ziemi?
straszne rzeczy się dzieją, straszne. jeżeli chcecie, zeby Bieszczady były takie jakie są i jakie was zauroczyły to szukajcie działek na ich granicach w okolicy Ustrzyk Dolnych czy Soliny. Im bardziej się ludziska pchają wgłąb puszczy tym więcej szkody z tego będzie niż pożytku, a przecież nie oto chodzi, żeby samemu mieć spokój i ciszę, a żeby nasze wnuki też mogły sobie usiąsć na łące i słuchać co tam w trawie piszczy. jak tak będą się ludzie na siłe pchali to nic z tego nie będzie. czar pryśnie. znikną stare wioski, małe przytulne hoteliki wygryzą giganty ****. z czasem nie będzie już "tutejszych" bo wszyscy uciekną i jedynie co im pozostanie to wspomnienia po dzikich bieszczadach i zdjęcia z niezwykłych miejsc, po których kiedyś będą biegnąc drogi. Zostaną Warszawiacy, Niemcy, Holendrzy, Krakowianie...przykład? Stebnik. Kilka lat temu nie było tam nic prócz stanicy, starej ambony i charakterystycznej drogi. była rzeczka, w której przyjemnie było nogi zamoczyć. Były polany gdzie ludzie obserwowali wilki, jelenie i niedźwiedzie. byłem tam na rowerze ostatnio. przezyłem szok. co krok to jakiśpłotek, ostrzyżona trawka, tabliczka "private" itp. stojąj uż zalążki przyszłych pałąców. Nawet przy prastarym cmentarzu wykupiono grunty. moje dzieci już tamtędy nie będa jeździły tak jak ja. nie będzie już przytulnej i dzikiej krainy stebnik na krańcu Bieszczadów. nie będzie. tak nie może być. kochani, nie szukajcie działek bliżej Połonin. Nie ważne jest, żeby mieć widok z balnkonu. poszukajcie gdzieś dalej, komu szkodzi podjechac te 40 km?
pozdrowienia z lasu
Masz człowieku świętą rację. Stebnik to horrror. Ostatnio wykłóciłam się z pewnym bardzo zamożnym człowiekiem który kupił tu ziemię, ma dużo pieniędzy i wizję zarabiania kokosów. Niestety, Natura 2000 i tacy oszołomy jak my nie pozwalamy mu rozwinąć skrzydeł. A poza tym jesteśmy zaściankowi chce w Bieszczady wprowadzić cywilizację. Na przeszkodzie stają mu wszyscy którzy nie czują biznesu i zarabiają te swoje śmieszne grosze na turystyce zrównoważonej.
i dobrze, parszywa business-burżuazja swoją "cywilizację" niech se kreuje tam gdzie jej potrzeba. u nas jej nie potrzeba![]()
tacy
pozdrowienia z lasu
tak bardzo się boję, że to już nie jest możliwe.. tak się boję..
będąc w tym roku poznałam człowieka pewnego, który po Bieszczadach chodzi od jakichś 15 lat, troche z nim także chodziłam i obserwowałam.. nie tylko góry, ale i jego reakcje na nie, chyba zwłaszcza jego reakcje..
samoobsługowy w Wetlinie.. rower na szlaku? pani w obcasach? żółte domki w Ustrzykach (dlaczego one wszystkie są tego samego koloru?).. jakis paskudny dworko-pałac szkaradny w Dwerniku.. dużo tego było, dziwnych takiech rzeczy..
no i pani mnie jedna na stopa zabrała z Cisnej, co narezkała, że ta Natura2000 nie pozwala im wybudowac jeszcze jednego wyciągu, ale oni znajda na nią sposób..
smutne to, ale jak to sie mówi "świad idzie do przodu", szkoda że ten cały przód oznacza jedynie jakąś szalona konsumpcję, szalone mieć, dla siebie tylko i wyłącznie, bo co sie będe martwić o innych, o to, co dzieciom, co wnukom zostawię.. nie że dom swój murowany, ale połoniny piekne.. czy im zostawię?
potem tego człowieka zabrałam w Karkonosze - a niech zobaczy dlaczego kocham Bieszczady.. bo w Karkonoszach jak stoisz przed jednym schroniskiem to juz widzisz kolejne lub prawie wiedzisz, jeszcze większe od tego, a idąc grania wyprzedza Cie samochód, bo tamtędy przecież asfaltówka do schroniska biegnia.. a na Przełęcz Karkonoska to autobus jeździ, na razie tylko czeski chyba, ale przystanek jest..
taaa, przyszłość, przyszłość.. brrrrrrrrr![]()
życie jest tym, czym uczynią je twoje myśli..
gg 5450026
Mój dziadek był rolnikiem. Kosił zboże kosą, babcia podbierała. Układali w stogi, zwozili wozem zaprzęgniętym w konia. Było sielsko, anielsko. Moje niezapomniane wspomnienia z wakacji.
Wchodziły kombajny. Dziadek lamentował, że jak taki ciężki sprzęt wjedzie na pole, to ziemie zniszczy, ziarna dobrze nie wymłóci, słomę skołtuni. Niemożliwe, niedobre, same straty, tak być nie może...
Nie myl środowiska przekształconego przez gospodarkę rolną z tym zagospodarowanym przez samą naturę.
Co do rolnictwa, to zagospodarowywanie nieużytków, osuszanie bagien, mokradeł, torfowisk, regulacja rzek i strumieni, likwidacja miedz razem z wycinaniem drzew na nich rosnących i jeszcze inne podobne prowadzi do wyjaławiania gleby, przesuszania jej, też zubożenia świata roślin i zwierząt, co w konsekwencji prowadzi do obniżenia plonów. Jeśli chcesz, mogę to opisać szerzej. Właśnie szachownicy pól zazdrości nam Zachód. (Jednak bez przesady - działki 5 metrów szerokie i 700 metrów długie wydają mi się jednak nieco niekształtne).
Co do świata przyrodniczego Bieszczadów, to jest to jeden z ostatnich takich zakątków w Europie, właściwie to wyjątkowy - przyroda zagospodarowuje te tereny po raz drugi po bytności człowieka. Warto to zachować. Można na tym zarobić, tylko trzeba pomyśleć. Wybudowanie hotelu daje szybkie pieniądze i nie trzeba się zbytnio męczyć, ale czy za kilka lat będzie chciał ktoś przyjechać na zdewastowane tereny?
No cóż, mamy kapitalizm rodem z XIX wieku - kto gra ostrzej, nie licząc się z niczym poza zyskiem, ten wygrywa. Tylko czy dzisiaj stać nas na tak niską świadomość?...
Hej, dopiero przedwczoraj wyschły mi buty po deszczu w Bieszczadach (po 4-ch dniach schnięcia na balkonie). Trochę Połonin zabrałem ze sobą do domu na spodniach - błotko było takie trochę brązowawe. Teraz siedzę i oglądam zdjęcia (kiepsko wyszły). Według mnie ten świat powinien zostać taki jaki jest - bez wyciągów, domków letniskowych, hoteli. Tylko czy to jest realne?
Nie wszystkim dzieciom jest pisane stać się dorosłymi, niektóre nie mogą nauczyć się kłamać.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)