No nie, już nawet tam :/
No nie, już nawet tam :/
nooo, smutne...zwlaszcza biorac pod uwage kto jest wlascicielem paniszczewa i jak chamsko sie zachowywal wobec turystow na swoich wczesniejszych wlosciach.. niestety mialam okazje sie z tym typem spotkac..
jedyne moge sie cieszyc ze sobie polazilam po paniszczewie do woli za starych lepszych czasow..
oni sobie chyba bardziej moga na to pozwolic , na zamkniecie paru dolin.. majac taki obszar.. u nas jak tak dalej pojdzie to nie bedzie sie gdzie ruszyc bo wszedzie bedzie zabronione...
a znajomy nie bral pod uwage kupujac ten obiekt, ze jest to miejsce zabytkowe/popularne/ciekawe turystycznie do ktorego beda sciagac zwiedzajacy?
bo czasem jest naprawde glupia sytuacja - jest jakis obiekt zabytkowy, ktory figuruje na aktualnych mapach, pisza o nim w przewodnikach, ktos sobie zaplanuje tam wycieczke, przejedzie setki kilometrow a potem odbija sie od kraty/bramy/tabliczki...
Ostatnio edytowane przez buba ; 19-10-2010 o 20:06
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
ja też się załamałem, wielka strata.. Jeszcze jakiś czas temu tabliczka private była widoczna po przejściu sporego kawałka w głąb doliny. W chwili obecnej tuż przy asfaltówce w Wydrnem stoi tabliczka z napisem "dojazd do posesji prywatnej" albo jakoś tak... Zastawiam się tylko, czy można zabronić turystom wejścia na szlak oraz dojścia do cerkwiska.
Dokładnie tak! I nasz "Międzynarodowy Rezerwat Biosfery Karpaty Wschodnie" będzie zamkniętym folwarkiem z jedyną atrakcją w postaci zadeptanego Parku Narodowego... A przykładów nie trzeba szukać daleko. Nie tak dawno temu chciałem wejść na punkt widokowy koło Czarnej, okazało się,że jest ogrodzony 2wu metrowym płotem, a w miejscu gdzie turyści powinni podziwiać piękne panoramy pasą się jakieś egzotyczne krowy. Nad Soliną to samo.. Jeszcze gorzej jest w Smolniku nad Sanem, gdzie "zespół krajobrazowo - historyczny wsi Smolnik" został zamieniony na jedno wielkie pastwisko ogrodzone 3 metrowym płotem pod napięciem!!!!!!
Pozwolę sobie w tym miejscu zacytować wikipedię, która mówi, że:
Pozostawię to bez komentarza...Zamieszczone przez wikipedia
Aż boję się pomyśleć, co będzie z tymi Bieszczadami za kilka lat..
www.michalskalba.art.pl
Homo sapiens carpathiensis
jak dla mnie to bieszczady przestaly juz istniec jakis czas temu- a jest coraz gorzej...po co tam jezdzic- tylko sie czlowiek na kazdym kroku nastresuje i atakuja go negatywne odczucia.. lepiej zachowac w pamieci bieszczady z dawnych lat a teraz szukac szczescia gdzie indziej- na szczescie na chwile obecna mozna jeszcze troche sie nacieszyc gorami, wsiami, przyroda za wschodnia granica. Gorzej jak nadejdzie taka chwila ze i tam sie zepsuje.. wtedy to juz chyba tylko za ural...
tego chyba nie mozna...ale jak cie pies pogryzie to ty bedziesz mial wiekszy problem niz wlasciciel.. :(
Ostatnio edytowane przez buba ; 20-10-2010 o 19:10
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki