Mam wrażenie, że mamy zbieżne poglądy na sprawę, ale problem omawiamy pod różnymi kątami :)
Napisałem, że wyśmieję każdą liczbę, którą podasz jako wartość graniczną miedzy moralnym i niemoralnym stanem posiadania. Nie podałeś żadnej, więc z czego mam się kpić? Nie mam zwyczaju wyśmiewać poglądów, ale polemika - proszę bardzoZamieszczone przez Wędrowiec
Nie zgadzam się. Zazwyczaj jest tak, że jeśli inwestor "robi, co mu się podoba", to nie dlatego, że prawo jest dziurawe, ale że osoby odpowiedzialne za jego egzekwowanie mają to gdzieś (albo zostały przekonane, że powinny mieć :) ), a dodatkowo zaspała "kontrola społeczna". Niedoskonałe prawo niewątpliwie utrudnia życie, ale działa jak miecz obosieczny. Znasz pewnie sporo historii - skutecznego i zgodnego z prawem - wieloletniego blokowania inwestycji przez osoby prywatne, stowarzyszenia czy fundacje. To także efekt niedoskonałego prawa, a od punktu widzenia zależy, czy efekt jest korzystny czy nie. Jedno jest pewne - trzeba mieć odpowiednią wiedzę i determinację, żeby ta słabość stała się atutem.Zamieszczone przez Wędrowiec
A ja myślałem, że KAŻDY projekt budowlany musi być konsultowany ze specjalistamiZamieszczone przez Wędrowiec
I każdy z tych specjalistów może zakwestionować każdy projekt zagospodarowania działki, projekt architektoniczno-budowlany czy projekt wykonawczy, jeśli nie będzie on spełniał warunków określonych przez dziesiątki ustaw i rozporządzeń.
Nie liczyłbym na działanie inwestora "w imię wyższego dobra", bo jego nadrzędnym obowiązkiem jest korzystne zainwestowanie pieniędzy, a nie ochrona przyrody. Macie z Derty'm rację, że kultura ekologiczna w Europie Zachodniej jest na znacznie wyższym poziomie, ale obaj przedstawiacie jej dość idylliczną wizję. Mógłbym przedstawić dziesiątki przykładów świadczących o tym, że także tam inwestorzy skutecznie obchodzą prawo i nie mają specjalnie wyrzutów sumieniaAle fakt - im jest zdecydowanie trudniej, bo instytucje kontrolujące są skuteczniejsze i na ogół mniej przekupne, a świadomość społeczna i związana z tym czujność są lepiej rozwinięte.
To w końcu może czy nie może?Zamieszczone przez Wędrowiec
Jeśli nie może, to kto zatwierdził projekt ogrodzenia?
Skąd takie wiadomości?Zamieszczone przez Wędrowiec
Może i procedury trwają długo, a PINB i straż pożarna nierychliwi, ale sprawiedliwi, wystarczy ich o nadużyciu poinformować. Kary za samowolę budowlaną są wysokie nawet dla zamożnych ludzi, opłaty legalizacyjne też. Poza tym są radni, są organizacje proekologiczne, są media...
Znam przykłady takich małych wiktorii, które świadczą o tym, że niepotrzebne są wielkie rewolucja ani ponowne wymyślanie prochu, wystarczy umiejętnie stosować te narzędzia, które są. Nie traktuj tego jako osobisty przytyk, ale w sumie to dość smutne, że przyszły architekt krajobrazu ma takie spojrzenie na przyszłość. Kto miałby cokolwiek zmienić, jeśli nie tacy ludzie jak Ty? Pozdrawiam :)Zamieszczone przez Wędrowiec


Jeśli nie może, to kto zatwierdził projekt ogrodzenia?
Odpowiedz z cytatem