Witam,
Kilkanaście dni temu byłem w Bieszczadach. I nie wyobrażam sobie rowerów na Połoninach. Mało jest innych dróg? Gdzieś ten rower musi przejechać, gdzieś go trzeba postawić. Nie wspominam o zagrożeniach - byłem z dzieckiem, które nie musi mieć oczu dookoła głowy i patrzeć czy cyklista na niego nie wpadnie.
Sorry, zostawmy góry pieszym. Zresztą co to za widok zdjęcie z rowerami![]()
Acha byłem też w Pieninach, gdzie dróg dla rowerzystów bylo wiele. I się wściekłem co chwila musiałem stawać aby przepuścić rowerzystów, co chwila łapanie dziecka za rękę.... koszmar.
pzdr
pgr


Odpowiedz z cytatem