Cytat Zamieszczone przez marc
witam.
nie piszę, żeby otwierać całe Bieszczady dla rowerów. również jestem zagorzałym obrońcą przyrody. Ale nie wydaję mi się, żeby nie można było wytyczyć kilku rowerowych tras w najwyższych partiach Bieszczadów.
np. czy wspomniana droga do Rozsypańca straciłaby coś, gdyby była dostępna dla rowerów???.
i nie piszcie mi tu, że rowerzysta utrudnia ruch pieszym...
pozdrawiam,.
Utrudnia. Nie wiem czy straciłaby. Nigdy przez myśl mi nie przyszło jeździć tamtędy rowerem. W Bieszczadch mamy ponad 1000 km szlaków rowerowych, w tym ok 200 szlaków extrim. Oprócz tego masę dróg leśnych, stokówek a od biedy i po drogach zrywkowych można jeździć.
Jet coś takiego co nazywa się dobrem publicznym. Nasze zachowanie musi to uwzględniać. Oprócz praw mamy i obowiązki. Naszym obowiązkiem jest poszanowanie praw innych osób, w tym ich prawa do bezpieczeństwa. Nigdy, nie spotkałam się z rozsądnym zachowaniem rowerzysty na szlaku pieszym. O ile rowerzyści jeżdżą nazwijmy to noromalnie po szlakach rowerowych to na szlakach pieszych z całym szacunkiem zachowują się jak kretyni.