Piotr nie mogę się wypowiadać na temat sobie nieznany. Nie mam orientacji w potrzebach turystów indywidualnych. To nie jest segment z którym pracuję. Rzeczywiście czasami widuję turystów indywidualnych w górach, na rowerach i na tym moja wiedza się kończy.
Pytanie tylko czy dla tych kilkunastu osób czy nawet kilkudziesieciu tysięcy osób warto zmieniać pawo i wpuszczać rowerzystów na piesze szlaki. Dla mnie nie warto tego zrobić dla nikogo. Ciągle spotykamy się z pretensjami, że czegoś nie robimy ,na coś w Bieszczadach nie pozwalamy. Mówię specjalnie my bo tak naprawdę te góry są nasze, jesteśmy z nimi związani emocjonalnie i jesteśmy częścią tutejszego świata natury. Może to zabrzmi strasznie i w pewien sposób dyskryminuje naszych Gości ale warto aby przypomieli sobie że są właśnie gośćmi którzy muszą uszanować prawo gospodarza. A gospodarzem jest tutaj przyroda.