Pokaż wyniki od 1 do 10 z 68

Wątek: Rowerem do Rozsypańca

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar WALDI
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    z pięknej krainy
    Postów
    220

    Domyślnie Odp: rowerem do Rozsypańca

    ..."A ja się dziwię"... dalej się dziwisz?

    olka olka - wiesz pewnie że jak jest jakiś problem to wyciąga się te argumenty,które nam pasują.Tak zawsze było i będzie.Lucyna też wyciąga te które jej pasują.
    Mam to szczęście mieszkać w takim mieście gdzie ścieżek rowerowych nie ma.Dla mnie to bez znaczenia bo po mieście jeżdżę tyle aby go jedynie przejechać.Rozmawiam natomiast z kolegami którzy bardzo dużo jeżdżą w dużych miastach i na co dzień korzystają z tych właśnie miejsc przeznaczonych tylko dla cyklistów (Lucyno)Nie wiem czy jest Ci znany ten problem ale pozwolę sobie parę zdań napisać. Wydaje mi się że równie dużym
    zagrożeniem dla cyklisty jadącego po ścieżce jest spacerująca mama z dzieckiem w wózku, leżący pijak,biegający pies,jak wędrująca grupka wędrująca po szlaku na wprost zjeżdżającego cyklisty.
    Nie przeczę że takie wypadki były że cyklista wjechał w turystę,ale jakoś o tym nie słyszałem.Chętnie bym poczytał taką informację i jak ktoś taką posiada to proszę o namiary.
    Piesi na ścieżce to wielkie zagrożenie.Jak można rozwiązać ten problem.Niech się nawet nikt nie sili bo on jest nie do rozwiązania. Straceńcy będą pojawiać się na szlakach tak samo jak piesi na ścieżkach.No i dodam na koniec że zmotoryzowani również pojawiają się na ścieżkach rowerowych podobnie jak w górach.

  2. #2

    Domyślnie Odp: rowerem do Rozsypańca

    Witam,

    Kilkanaście dni temu byłem w Bieszczadach. I nie wyobrażam sobie rowerów na Połoninach. Mało jest innych dróg? Gdzieś ten rower musi przejechać, gdzieś go trzeba postawić. Nie wspominam o zagrożeniach - byłem z dzieckiem, które nie musi mieć oczu dookoła głowy i patrzeć czy cyklista na niego nie wpadnie.
    Sorry, zostawmy góry pieszym. Zresztą co to za widok zdjęcie z rowerami
    Acha byłem też w Pieninach, gdzie dróg dla rowerzystów bylo wiele. I się wściekłem co chwila musiałem stawać aby przepuścić rowerzystów, co chwila łapanie dziecka za rękę.... koszmar.
    pzdr
    pgr

  3. #3
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: rowerem do Rozsypańca

    Cytat Zamieszczone przez WALDI
    ..."A ja się dziwię"... dalej się dziwisz?

    olka olka - wiesz pewnie że jak jest jakiś problem to wyciąga się te argumenty,które nam pasują.Tak zawsze było i będzie.Lucyna też wyciąga te które jej pasują.
    Mam to szczęście mieszkać w takim mieście gdzie ścieżek rowerowych nie ma.Dla mnie to bez znaczenia bo po mieście jeżdżę tyle aby go jedynie przejechać.Rozmawiam natomiast z kolegami którzy bardzo dużo jeżdżą w dużych miastach i na co dzień korzystają z tych właśnie miejsc przeznaczonych tylko dla cyklistów (Lucyno)Nie wiem czy jest Ci znany ten problem ale pozwolę sobie parę zdań napisać. Wydaje mi się że równie dużym
    zagrożeniem dla cyklisty jadącego po ścieżce jest spacerująca mama z dzieckiem w wózku, leżący pijak,biegający pies,jak wędrująca grupka wędrująca po szlaku na wprost zjeżdżającego cyklisty.
    Nie przeczę że takie wypadki były że cyklista wjechał w turystę,ale jakoś o tym nie słyszałem.Chętnie bym poczytał taką informację i jak ktoś taką posiada to proszę o namiary.
    Piesi na ścieżce to wielkie zagrożenie.Jak można rozwiązać ten problem.Niech się nawet nikt nie sili bo on jest nie do rozwiązania. Straceńcy będą pojawiać się na szlakach tak samo jak piesi na ścieżkach.No i dodam na koniec że zmotoryzowani również pojawiają się na ścieżkach rowerowych podobnie jak w górach.
    Tak wyciągam te argumenty które mi pasują. Nie przeczę. Muszę się z Tobą zgodzić, że pieszy na ścieżce rowerowej jest zagrożeniem dla rowerzysty. Nie znam sprawy, nigdy w mieście nie jeżdziłam rowerem. Czsami widziałm jak rowerzyści przeciskali się po zatłoczonej jezdni, zgroza. Sądzę, że najlepszym rozwiązaniem byłaby budowa sieci ścieżek rowerowych w miastach na wzór tej w Holandii. Dziś w dobie powszechnego dostępu do unijnych funduszy byłoby to możliwe. Sądzę, że najlepszym rozwiązaniem też byłoby abysmy przestrzegali prawo. Piesi po pieszych, a rowerzyści po rowerowych i trochę szacunku dla drugiego człowieka i po problemie.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Zima na Tarnicy, pod Haliczem, na Rozsypańcu
    Przez Łaziki w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 17-03-2012, 16:32
  2. Rowerem w górach
    Przez Challenger w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 09-08-2011, 18:20
  3. Rowerem na Huculszczyznie
    Przez Petefijalkowski w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 08-04-2011, 13:38
  4. Rowerem do Wenecji
    Przez don Enrico w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 11-08-2009, 07:33
  5. Rowerem w Bieszczady
    Przez Anonymous w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 23-08-2006, 10:19

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •