Muszę powiedzieć że sam wyjeżdżałem drogą do Rozsypańca ale tylko do granicy lasu, rozumiem pieszych ale akurat na tej drodze możnaby śmiało pogodzić ruch turystów pieszych jak i rowerzystów. Wszystko da się zrobić tylko trochę chęci ,pisałem już że ja katuję się na szosie ale moim skromnym zdaniem na tej drodze można przeprowadzić taki eksperyment i zobaczyć efekt tego posunięcia .Istnieje wiele stokówek leśnych o których wiedzą miejscowi które możnaby było śmiało wykorzystać dla bikerów żądnych przygód i mocnych wrażeń ,drogi te służyły kiedyś do wywozu drewna myślę że teraz równie dobrze mogłyby być wykorzystane dla fanów dwóch kółek.Podkreślam jeszcze raz nie jestem zwolennikiem śmigania po połoninkach, ale wykorzystując te drogi dla rowerzystów może nie byłoby problemów z jazdą po szlakach . Pozdrawiam mieszkaniec Ustrzyk Górnych kochający kolarstwo z przewagą szosowego.


Odpowiedz z cytatem