Pokaż wyniki od 1 do 10 z 96

Wątek: Znalazłem piękne miejsce w Bieszczadzie

Mieszany widok

  1. #1
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Znalazłem piękne miejsce w Bieszczadzie

    Cytat Zamieszczone przez Doczu Zobacz posta
    No ja śpiąc zeszłej zimy w Wilczej Jamie zastanawiałem się własnie czy ktoś w tym budynku pomieszkuje. Zaintrygował mnie własnie ten pleciony taras. Latem musi się tam wspaniale pomiezkiwać. Swoją drogą gospodarz bardzo miły.
    Czekam z niecierpliwością na c.d opowieści.
    W środku sa dwa pokoje i jedna łazienka. Masz rację czuliśmy sie tam wspaniale
    Pozdrawiam
    bertrand236

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar DUCHPRZESZŁOŚCI
    Na forum od
    10.2006
    Rodem z
    z brzozowego gaju na Podlasiu, obecnie piaski mazowieckie
    Postów
    582

    Domyślnie Odp: Znalazłem piękne miejsce w Bieszczadzie

    Cytat Zamieszczone przez bertrand236 Zobacz posta
    W środku sa dwa pokoje i jedna łazienka. Masz rację czuliśmy sie tam wspaniale
    Pozdrawiam
    I to jest ciąg dalszy Twojej opowieści? A ja myślałem że będzie tego trochę więcej?
    Pozdrawiam
    DUCHPRZESZŁOŚCI

  3. #3
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Znalazłem piękne miejsce w Bieszczadzie

    Nie bardzo mam czas pisać. Robię co mogę.

    Ranek. Bardzo mglisty i pochmurny. Nawet popaduje. Nie chce nam się łazic w taka pogodę. Po pysznym śniadaniu wsiadamy do karawanu i jedziemy do Stolnika. Jest niedziela więc Msza Św. najbliżej do Stolnika i nie w Kościele tylko w starej cerkwi. Trochę się spóźniamy więc karawan nie bardzo jest gdzie postawić. W końcu się udaje. Stoimy na zewnątrz cerkwi ale schowani przed deszczem. Po Mszy wchodzimy do środka. Zawsze jak tam jestem to oczy moje przykuwa jeleń. Jest tak tandetny, że trudno to opisać. Wydaje mi się, że coś ładniej jest w środku niż ostatnim razem. Może to złudzenie jakieś, a może cos zmieniło się w środku. Po wyjściu zwiedzanie jeżeli tak to można nazwać miejscowego cmentarza. Kilka fotek i jedziemy dalej wszak dawno nie jeździliśmy samochodem. Następny postój w Czarnej. Jak czarna, to galeria Barak. Pan Piotr powitał mnie jak dobrego znajomego. W środku nic mnie nie zachwyciło, no może poza obrazami Kijowskiego. Za to przed Galerią na jest tablica na której dużymi literami jest napisana sentencja: ”lepiej żyć w cieniu ludzi wielkich niż w blasku ludzi małych”. No coments jak mawiają Anglicy… Obok wisi plakat. Jesteśmy z kuzynem mocno zawiedzeni. Z plakatu dowiadujemy się, że w Czarnej wczoraj odbywały się WYBORY MISSTERA 2006. Wybory to pryszcz ale przeszła nam koło nosa nagroda. Nagrodą była randka w towarzystwie uroczej Tamary… Smutni wsiadamy do karawanu. Następny postój w Równi. Stoi tam najpiękniejsza przynajmniej dla mnie bieszczadzka cerkiew. Niestety do środka nie udało nam się wejść.Za to udało mi się pięknie przewrócić na cmentarzu. Orzeł był bertrandowy przedni. Następnym punktem mojego planu było odwiedzenie Andrzeja Lacha w jego Zakapiorskie Jaskini nad Soliną. Droga przez Łobozew bez zmian. Ci, którzy tamtędy jechali wiedzą, co mam na myśli. Nad Soliną tłumy. Pogoda nie zachęcała do wyjścia w góry, wiec ludziska przyjechały na zaporę. Jaskinia zamknięta. Zachodzę „od tyłu” i widzę, ze malowidła Zakapiorów, które były na ścianie częściowo zamalowane. Jakiś kataklizm myślę sobie, czy co? Dowiaduję się, że Andrzej jest na starych śmieciach, czyli w Ustrzykach Górnych. Po przejściu zapory wtewte i wewte opuszczamy to miejsce. Po naradzie w karawanie rozpędzamy się aż do Sanoka. Tam wynajmujemy Przewodnika i zwiedzamy skansen. Wszystkim z Was, którzy mają w planie zwiedzić kiedyś to miejsce radzę zrobić to z Przewodnikiem. Przewodnik ma dwie rzeczy: po pierwsze primo, ma wiedzę na temat budowli, kultury i wiele innych spraw i po drugie primo ma klucze do większości tych budowli. Czyli z Przewodnikiem można wejść do środka, cerkwi, kościołów, szkoły, chyży i innych budowli. W skansenie się wkurzyliśmy. Skansen czynny do godziny już nie pamiętam której /nieważne/ ale wystawa ikon na terenie skanseny zamykana jest dwie godziny wcześniej. Przy wyjściu powiedziałem, co myślę na ten temat i uzyskałem zapewnienie, że następnym razem nie zapłacę za wejście do skansenu. Mogę iść do ikon za frico. Po wyjściu ze skansenu udajemy się do Polańczyka. Wszak u Pana Leszka jest pyszna kawa. Zjadamy nawet tam co nieco, słuchamy pięknej muzyki jak zawsze w tym miejscu. Jeszcze tylko rzut okiem na jezioro z dobrze mi znanego punktu widokowego /wspominam tam dwie bratnie dusze, z którymi tam kiedyś byłem/ i wracamy do Mucznego. I tak minął nam pierwszy dzień w Bieszczadzie. Kuzynka i kuzyn stwierdzili, ze pokazałem im piękne miejsca w Bieszczadzie. Uśmiechnąłem się tylko w nadziei, że jutro będzie ładna pogoda. Wtedy zobaczą…. CDN
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. W Bieszczadach pić, to nie pić na wodę,fotomontaż -żart wierszowany
    Przez Piskal w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 21-12-2010, 19:48
  2. Niebo...piękne, tajemnicze, złowieszcze!
    Przez WUKA w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 18-09-2010, 22:33
  3. Piękne krajobrazy,spokojny wypoczynek
    Przez ulcia239 w dziale Noclegu szukam
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 21-06-2010, 13:14
  4. znalazłam właśnie-miło powspominać
    Przez Krysia w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 120
    Ostatni post / autor: 11-01-2010, 21:18
  5. Piękne zdjecia
    Przez Basia Z. w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 11-05-2008, 21:36

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •