Bertrandzie!!!!!!!! A w Przemyślu śnieg... biały, ciężki, pozlepiany.... leci z nieba... Zimno i mokro... Obiecałeś zapracowanym i zmarzniętym "babilończykom" ciepłą, letnią, krzepiącą opowieść.... Może to już czas.. ;-)
Bertrandzie!!!!!!!! A w Przemyślu śnieg... biały, ciężki, pozlepiany.... leci z nieba... Zimno i mokro... Obiecałeś zapracowanym i zmarzniętym "babilończykom" ciepłą, letnią, krzepiącą opowieść.... Może to już czas.. ;-)
pozdrawiam
Małgośka
Czas zacząć ,biało za oknami. Śnieżyca, wiatr hula po polu. W kominktu pali się ogień, Borys znęca się nad pluszakiem, koty mruczą. Tylko, gdzie ta obiecana relacja.
Ostatnio edytowane przez lucyna ; 02-11-2006 o 10:24
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)