Strona 8 z 10 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 71 do 80 z 96

Wątek: Znalazłem piękne miejsce w Bieszczadzie

  1. #71
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,381

    Domyślnie Odp: Znalazłem piękne miejsce w Bieszczadzie

    CDN. Jeżeli nie nastąpi w ciągu dwóch następnych dni oznacza to ni mniej ni więcej, że znowu tam pojechałem

    Znowu tam pojechał
    Długi

  2. #72
    Bieszczadnik Awatar Jarek L
    Na forum od
    10.2006
    Rodem z
    Bardzo daleko od Bieszczadow...
    Postów
    152

    Domyślnie Odp: Znalazłem piękne miejsce w Bieszczadzie

    Mam nadzieje, ze tez napisze taka relacje, jak wyzej. Znakomita lektura dla stesknionych za Bieszczadami.

    Jarek

  3. #73
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Znalazłem piękne miejsce w Bieszczadzie

    Cytat Zamieszczone przez długi Zobacz posta
    Znowu tam pojechał
    Napisze, napisze. Czytam to już 4 raz, czy piąty...ehhh. Prosta trasa, ale taka zielona...

    Pozdrawiam Sprawozdawców
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  4. #74
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Znalazłem piękne miejsce w Bieszczadzie

    Może od poniedziałku wezmę się do pisania... dokończę latowe wspominki i może dość szybko opiszę ostatnie 3 zimowe dni. A jest o czym pisać..
    Pozdrawiam
    bertrand236

  5. #75
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Znalazłem piękne miejsce w Bieszczadzie

    No tak… Siedzę u podnóża Dzidowej i piszę wspomnienia z lata. Kiedy będą wspomnienia z tego pobytu? A jest co wspominać, pomimo, że tak niedaleko byłem osób mi bliskich i ich nie spotkałem. Ale wróćmy do lata.

    Ranek. Śniadanko. Nie, żebym dostawał prowizję z Wilczej Jamy, bo nie dostaję, ale śniadania REWELACJA. Na pytanie Renatki, z czego jest ten pyszny pasztet syn Gospodarza / uczestnik tego forum, którego teraz pozdrawiam/ odpowiada, że z Zosi. Okazuje się, że Gospodarz hoduje dziki i Zosia była jednym z nich… Ale pasztet przygotowany przez Panią Anię palce lizać. Zawsze uważałem, że kuchnia w tym miejscu jest super. Schodząc na śniadanie wiedziałem, że Renatka, kuzyn i jego żona dzisiaj nigdzie nie pójdą. Ich nogi jeszcze czuły wczorajszy spacer. Jedyna nadzieja w Chrześniaku. I tu się nie zawiodłem. Idzie ze mną. Plan jest prosty, bo prawie go nie ma. Na mojej czarodziejskiej mapie, na której są zaznaczone ciekawe miejsca przez Kamrata, jest miejsce niedaleko nas. Tam podobno jest jakaś chatka. Już raz jej kiedyś szukałem i nie znalazłem. Chrześniak jest gotów do drogi zaraz po śniadaniu, więc wyruszamy. Po godzinie marszu przez bardzo PIĘKNE MIEJSCE znalazłem ową budowlę. Jakże ona była inna od znanych mi chatek. Ani pryczy, ani ławy ani kominka ani.. ani. Ale stała. Miała kilka minusów oprócz poprzednich ani. A więc na tamtą chwilę pod dachem, ale wewnątrz było gniazdo os. Prawda, że minus? Drugi to ten, że stoi w…. Ale znajdźcie ją sami, to będziecie znali ten minus. A następny minus to ten, że jest w niej brudno. Ma ona jeden wielki PLUS. Ona po prostu jest. I niewiele osób o niej wie…. Ci, co znają lokalizację chatki z cieknącym dachem / kurcze jak długo jeszcze ten dach będzie ciekł? / wiedzą, co mam na myśli. Nie sądzę jednak, żeby w tej budowli kiedykolwiek był taki klimat jak tam… Idziemy dalej i w jakiś dziwny sposób dochodzimy do Karawanu. Jedziemy na cmentarz, który zawsze odwiedzam jak jestem w tych stronach. Grobów mało ale ma swój urok. Przepraszam ze tak piszę ale nie chcę zdradzić lokalizacji obiektu budowlanego, który znaleźliśmy kilkadziesiąt minut temu. I teraz pytanie co dalej? Na powrót za wcześnie. Dobra, jadę do Zatwarnicy. W czasie jazdy cały czas myślę. Podjadę, czy nie? Mam na myśli Hulskie. Podjechałem ale nie radzę. Przy drodze zostawiam karawan i schodzimy do ruin cerkwi i na cmentarz. Mam chyba coś nie tak pod sufitem, ale lubię łazić po cmentarzach. Gdziekolwiek jestem łażę po cmentarzach. Teraz będzie fragment nadający się do innego wątku na forum. Jesteśmy w Hulskiem. Kto był ten wie jak tam jest. I nagle Chrześniak zadaje mi pytanie: wujek, czy to są ruiny? Zamurowało mnie na chwilę. Odpowiedziałem pytaniem: A widzisz tu coś całego? Lubię to miejsce. Zawsze się zastanawiam nad przemijaniem… czasu, ludzi, i kuźwa co warte jest to co w tej chwili robimy, skoro ludzie, którzy tu żyli może myśleli, że warte i tyle z tego zostało.. Wracamy do karawanu. Jedziemy dalej. Nie przejmuję się znakiem „Zakaz ruchu”, bo wiem, że 300 metrów dalej jest sporo miejsca do parkowania, a przed znakiem nie ma go wcale. Dalej do Krywego. Piękna ścieżka przez łąki do ruin cerkwi. Ta ścieżka, to miejscami prawie „chaszczowanie”. Ja jestem zachwycony, chrześniak zaczyna być zmęczony. Od cerkwi idziemy do jedynego gospodarstwa. Tu rządzi Tośka. Mijamy domostwo i pniemy się drogą pod górę. W końcu dochodzimy do Karawanu, a ja sobie przyrzekam, że znowu tu wrócę. Karawan zawozi nas do Zatwarnicy. Nie polecam tej drogi, żadnemu właścicielowi auta. Chyba, że ktoś jeździ służbowym.. W Zatwarnicy oglądamy dwa budynki. Jeden niedokończony, budowany społecznymi środkami i siłami o którym było głośno na wszystkich portalach bieszczadzkich. Drugi to „ Dom z Wilkiem” który pokazał mi kiedyś Piotrek /pozdrawiam/. Później powrót do Mucznego ze zwiedzaniem wszystkich PIĘKNYCH miejsc po drodze. Po obiadokolacji zapytałem się Gospodarzy, czy mogę wykąpać się w stawach z pstrągami/ I mi pozwolne było,/Wykąp się w tym środkowym stawie, bo tam jest najmniej ryb/ z czego skwapliwie skorzystałem…. CDN
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

  6. #76
    Bieszczadnik Awatar DUCHPRZESZŁOŚCI
    Na forum od
    10.2006
    Rodem z
    z brzozowego gaju na Podlasiu, obecnie piaski mazowieckie
    Postów
    582

    Domyślnie Odp: Znalazłem piękne miejsce w Bieszczadzie

    Bertrand kolejny raz to czytam i się zastanawiam, jak Ty możesz tak nas dręczyć, brakiem dalszego ciągu Twojej opowieści.
    Pozdrawiam
    DUCHPRZESZŁOŚCI

  7. #77
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Znalazłem piękne miejsce w Bieszczadzie

    Mam urwanie głowy w pracy. Zabieram robotę do domu. Sam nie wiem co mam najpierw zrobić. i jeszcze choroba w rodzinie. Istny kataklizm. I nie chcę obiecywać, że się to w najbliższym czasie zmieni. Zrobię, co mogę.
    pozdrawiam
    bertrand236

  8. #78
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Znalazłem piękne miejsce w Bieszczadzie

    Następnego dnia mamy dzień samochodowego zwiedzania Bieszczadu. Jeździmy szlakiem cerkwi. Najpierw Czarna, potem Polana. Tam wstępujemy do galerii Żyta-Żmijewskiego. Tez ciekawe miejsce. Następnie cerkiew i cmentarz. Pogoda kiepska. Robimy zdjęcia i dalej w drogę. Następnie Górzanka. Tam możemy wejść do środka, bo cerkiew jest w remoncie. My z Renatką już tam byliśmy ale naszym towarzyszom cerkiew bardzo się podobała. Później ruiny cerkwi w w Berezie. Kto tam nie był niech odwiedzi to miejsce jest cudowne. I tak blisko drogi… Później wizyta u Pękalskiego. To też jest PIĘKNE MIEJSCE w Bieszczadzie. Należy się tylko przygotować na to, ze gospodarz nie chce szybko wypuścić swoich gości. Trochę się tam rozmarzyliśmy. Za każdym razem jak jestem w Bieszczadzie odwiedzam Zdzisława Pękalskiego. Lubię samotnie posiedzieć w jego piwnicy. Następny przystanek mało ciekawy był. Za to jakie tam słodkości serwują… Słodki domek w Lesku. Jak Lesko to Synagoga i Kirkut. Po raz pierwszy byłem w piwnicy/celi w synagodze. Dalej Ustrzyki Dolne. Spacer po mieście. Nikt nie chciał do Muzeum więc nie zmuszałem. Zjedliśmy obiad w Jadłodajni. Zawsze tam jadam jak jestem w tym mieście. Zawsze jest smaczne jedzenie. Później cerkiew w Hoszowie. Tez była otwarta, więc mamy fotki z wewnątrz. Jest piękna. Podobał mi się zwłaszcza kilim, chociaż nie jest on zabytkiem. Następnie Rabe. Też ładna cerkiew. Potem powrót do Wilczej Jamy. Na tarasie rozpalamy grilla /wszak kupiłem za dwa piwa cały worek węgla od wypalaczy/ i degustujemy to, co mamy do degustacji. Nie przesadzam, bo następnego dnia muszę wstać bardzo wcześnie.
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

  9. #79
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Znalazłem piękne miejsce w Bieszczadzie

    Tym razem wstajemy z Chrześniakiem naprawdę wcześnie. Była godzina 4:00. Nie chciało się wstawać ale umowa zobowiązuje. Obiecałem Malo, że jeden dzień popracuje dla kirkutu w Baligrodzie. Malo prosił, żebym w ramach pracy przywiózł Magurycza na kirkut na godzinę 11:00. Wiedziałem też, że Magurycza trzeba odebrać z małej miejscowości pod Gorlicami. Z Mucznego to w tamta stronę około 200 kilosów. Ale słowo się rzekło. Jedziemy. Jest pusto na drodze. Żadnych turystów, autostopowiczów. Miedzy Berehami, a Wetliny przebiega nam drogę stado zwierzyny płowej. Na Chrześniaku zrobiło to wrażenie. Jedziemy na Łupków. Koło Łupkowa zatrzymuje mnie kobiecina i pyta, czy ją nie podwiozę do Komańczy. Pewnie, że podwiozę. Po drodze opowiada, że pracuje w kuchni w cerkwi greckokatolickiej. Tam jest jakiś obóż dla młodzieży i ona pracuje właśnie tam. Opowiada o cerkwi w Radoszycach i o dzwonie z Bagnicy i o cerkwi w Turzańsku. Miła kobieta. Wysadziłem ja obok cerkwi i mknęliśmy dalej do Gorlic. W Gorlicach pytamy o miejscowość, w której mieszka Magurycz. Nikt nie wiedział gdzie ona jest, a na mojej mapencji jej nie było. W końcu jakiś gruby jegomość pokazał nam drogę. Boże, co to była za droga. Dróżka wręcz ale Karawan dojechał. W tejże miejscowości nikt nie wiedział gdzie jest numer 13. może dlatego, że pechowy? W końcu zatrzymałem się na chybił trafił i idę zobaczyć co i jak. Bingo! Zatrzymałem się prawie /100 m / przed chyżą, w której mieszka Magurycz. Wszedłem do srodka i oniemiałem. Na glinianym klepisku stała lodówka i pralka automatyczna a między nimi przemieszczał się facet wieku raczej młodego ubrany bardzo kolorowa, a na głowie sterczał irokez. Mówię mu, ze przyjechałem po Magurycza o on mówi, że jest prawie gotowy do drogi. Oniemiałem. Jeszcze takiego gościa nie wiozłem. Trochę zły na siebie, na Malo i na Magurycza mówię mu, żeby zabrał klamoty, bo nie mamy czasu. Gość chwiejnym krokiem przyniósł do karawanu sporo rzeczy. Powiedział też, że jest cienki, bo wczoraj był na stypie…Musielibyście widzieć minę Chrześniaka. Magurycz przyniósł klamoty drugi raz. Za trzecim razem mu pomogłem. Zabrał narzędzi od cholery i browarka. Pokazał mi zdecydowanie lepsza droge niż ta, która tu przyjechaliśmy. Po drodze gość zaskakiwał mnie co chwilę. Okazało się, że Szymon Modrzejewski, bo tak on się nazywa jest współautorem książki „Bieszczady Słownik Historyczno-Krajoznawczy Część 1 Gmina Lutowiska” Oj zaimponował mi w tym momencie. Później było już tylko lepiej. Facet ma niesamowita wiedzę na temat cmentarzy, historii i kultury Bieszczadu i Beskidu Niskiego. Wydaje mi się, ze troche też mu zaimponowałem znajomością miejsc i cmentarzy w tym regionie. Po drodze zabraliśmy jeszcze jego przyjaciółkę /imienia nie pamiętam/ i tak dyskutując zajechaliśmy 10:55 do Baligrodu. Odwaliłem kawał „roboty” i jakieś 350 km. Ale za to poznałem bardzo ciekawego człowieka. Tam się rozstaliśmy. Na ławce przed czołgiem zjedliśmy z Chrześniakiem śniadanie i zastanawialiśmy się co robić. Poszliśmy na kirkut, a potem pojechaliśmy w PIĘKNE MIEJSCE. Szutrowa droga zaprowadziła nas nad jeziorko bobrowe. Tam chwile pospacerowaliśmy i pojechaliśmy kawałek dalej. Na stokach Chryszczatej chciałem coś znaleźć. Po 2 godzinach chaszczowania zmieniłem miejsce poszukiwań. Tutaj też nieźle pochaszczowaliśmy ale poszukiwania poje nic nie dały. Cóż przyjadę tu jeszcze kiedyś. Nic się nie stało. Głodni i trochę zmęczeni zajechaliśmy do Biesiska. Obfity obiad dobrze nam zrobił. Obiecałem chrześniakowi deser. Duży deser. Gigantyczny deser. Więc następny postój był w Chacie Wędrowca. Ja nie zjadłem całego, ale Chrześniak wciągnął naleśnika giganta bez problemów. W Wetlince zatrzymała mnie policja i kazała dmuchać w balonik. Widzieli skubańcy skąd wyszedłem i myśleli, że jestem po browaru… Wyjątkowo nie byłem, ale nauczkę dostałem. Następny postój u Lacha w Ustrzykach. Jakiś recital dawał niezbyt trzeźwy jegomość ale śpiewał całkiem całkiem. Późnym popołudniem wróciliśmy na kwaterę. Reszta towarzystwa w tym dniu odwiedziła Kolibę na Przysłupiu Caryńskim. Dzień uważaliśmy za bardzo udany.
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

  10. #80
    Bieszczadnik Awatar Barnaba
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Festung Posen
    Postów
    1,640

    Domyślnie Odp: Znalazłem piękne miejsce w Bieszczadzie

    pfff właśnie mi się przypomniało.... Kiedy to we wrześniu chciałem zejść schodami (z Koliby). Pewnie jeszcze nie raz zagapiony w gwieździste niebo zdziwię się że schodów już "nimo".
    HIhihih tak swoją drogą relacja miałabyć zimą, a tymczasem za oknem wiosna.
    https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. W Bieszczadach pić, to nie pić na wodę,fotomontaż -żart wierszowany
    Przez Piskal w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 21-12-2010, 20:48
  2. Niebo...piękne, tajemnicze, złowieszcze!
    Przez WUKA w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 18-09-2010, 23:33
  3. Piękne krajobrazy,spokojny wypoczynek
    Przez ulcia239 w dziale Noclegu szukam
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 21-06-2010, 14:14
  4. znalazłam właśnie-miło powspominać
    Przez Krysia w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 120
    Ostatni post / autor: 11-01-2010, 22:18
  5. Piękne zdjecia
    Przez Basia Z. w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 11-05-2008, 22:36

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •