to ja może skoryguję nieco. Nie wyjazd, tylko przeprowadzka. Niby trochę inaczej brzmi, a sens zupełnie inny :) No ale nie będę się tu dalej w wątek wciskał... czekam na ciąg dalszy
to ja może skoryguję nieco. Nie wyjazd, tylko przeprowadzka. Niby trochę inaczej brzmi, a sens zupełnie inny :) No ale nie będę się tu dalej w wątek wciskał... czekam na ciąg dalszy
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
Drogi Bertrandzie
Co do zwierzyny to troche przesada. Ojciec juz nie ma tych lat co kiedys nie biega juz po górach za zwierzyną . Byc może po prostu mial kiepski dzień i brak sił zmusil go do takiego komentarza ( choć nie twierdze ze nie ma w tym prawdy). Zwierzeta są i to sporo . trzeba wiedziec gdzie. Tak wiec do zobaczenia przy najbliższej okazji . Zapraszam do wspólnego podgladania fauny o ile czas pozwoli. Pozdrawiam
uszanowanie dla sylwestrowego kompana :)
Zwierzyna jest, wiadomo, nie wchodzi na łeb, ale śladów widać spode łba całkiem sporo :)
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
Andrzeju!
Aleś wątek odkopał i do tego niedokończony.... Mielismy się wybrać na nostalgiczna wycieczkę do kominka. I co? Ja byłem, a Ty po imprezie chyba odpoczywałeś. Mam nadzieję, że w sierpniu pokażesz mi trochę zwierzyny. Zapowiadam się na pierwszy tydzień. Byłem też w ciekawym miejscu. Ogień palił się w środku, a wejśc nie można było, bo zakluczono. Aż dziw bierze, że się nie boją, że sie spali....
Pozdrawiam
bertrand236
Nie miałem po czym odpoczywac bo powrót z chatki byl niezmiernie meczacy totez wszystko co zle wypocilem. Nie bylo mnie widac bo pól dnia za ojca sprawy zalatwialem jako ze byl niedysponowany. Tak wiec do zobaczenia .
Ha Ha! w ostatnim moim poście pomyliłem braci. Obu przepraszam.
pozdrawiam
bertrand236
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)