Mnie złapała co prawda nie burza ale mocny deszcz i strasznie silny wiatr na Połoninie Wetlińskiej. Widoczności oczywiście ZERO, więc ze szczytu wiele zobaczyć się nie dało. Natomiast schodzenie z Wetlińskiej szlakiem który zamienia się w rwącą rzekę do przyjemnych zejść zaliczyć nie można - oczywiście schodzenie z 23kg plecakiem :) pozdrawiam wszystkie ofiary burzy w Biesach.