To nic nadzwyczajnego, orliki sa coraz bliżej ludzi. Obserwowałem parę z Kozińca krążące śmiało nad nad Bóbrką i Soliną. Tydzień temu skubaniec zaskoczył mnie i przeleciał u mych stóp ( widziałem go właśnie od góry:) ) nad Sanem koło Huzeli i kierował sie w stronę Leska:) Wyglądał na mocno zrelaksowanego:)))


Odpowiedz z cytatem