Ja nie jestem uzależniony od internetu,ale lubie z niego korzystac równiez w moich ukochanych Bieszczadach.
Będac przez 14 sierpniowych dni w Bieszczadach wielokrotnie korzystałem z WI-FI na stacji benzynowej w Cisnej i zaznaczam niejednokrotnie nie byłem sam.
Pewnego dnia przy stoliku siedziało cztery osoby korzystające z internetu.
I korzystanie z netu nie przeszkadzało w łażeniu po krzakach i bezdrożach,miałem czas i na włóczęgę po Biesach jak i na internet.
Jeszcze nie tak dawno sam miałem obiekcje teraz już ich nie mam.
Przypomina mnie to nie tak odległą w latach dyskusję o telefonach komórkowych.
Pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem