Święta prawda... na trasie Cisna-UG pomyka busiarz, którego na roboczo nazwałem kapelusznikiem. Za nieco wyższe ceny jest obecny częściej na trasie, dłużej przed i po sezonie bywa, a więc czasem warto na cenę nie patrzeć zbyt krytycznym wzrokiem. Rzeczony 'kapelusznik' jeździ VW szaro-niebieskim, ubrany w kapeluch typu westernowego. Fajny gość...Zamieszczone przez lucyna


Odpowiedz z cytatem