Odkopuję ten wątek bo bardzo mi on pasuje, tak jak ta wypowiedz Wojtka.
Jak to jest z tą miłością? Czy pielęgnowana pozostaje na zawsze? Czy mija jak wszystko albo przechodzi w przyzwyczajenie?
Może tak jak u Małego Księcia blednie, gdy zobaczy się ogród karpackich róż na wschodzie, alpejskich na południowym zachodzie albo himalajskich i diabli wiedzą jakich jeszcze?
Deszczowa pogoda za oknem nastraja melancholijnie,
Wiosna, lato, jesień, zima, nic mi się nie przypomina...



Odpowiedz z cytatem
