Strona 14 z 14 PierwszyPierwszy ... 4 7 8 9 10 11 12 13 14
Pokaż wyniki od 131 do 139 z 139

Wątek: Dlaczego kochacie Bieszczady???

  1. #131

    Domyślnie Odp: Dlaczego kochacie Bieszczady???

    To mój pierwszy post na tym forum, dlatego uznałem, iż właśnie ten wątek jest najbardziej właściwy do tego, by w nim rozpocząć swoje "forumowe" istnienie. Myślę, że mój nick sam z siebie najlepiej oddaje istotę odpowiedzi na pytanie: dlaczego kocham Bieszczady. Chociaż całe młodzieńcze życie spędziłem na podkarpaciu, Bieszczady odkryłem stosunkowo późno. Ale od pierwszego poważniejszego pobytu, już nie mogę bez nich się obejść. Jestem na nie nieuleczalnie chory i nawet nie próbuję wyjaśniać tego fenomenu. I niech nikt nie próbuje wyleczyć mnie z tej pięknej choroby
    Pozdrawiam serdecznie i kłaniam się wszystkim zacnym Bieszczadnikom. Wojtek

  2. #132
    Powsimorda h.c.
    Awatar Marcowy
    Na forum od
    09.1998
    Rodem z
    Zacisze
    Postów
    2,588

    Domyślnie Odp: Dlaczego kochacie Bieszczady???

    Cytat Zamieszczone przez BieszczadniętyW Zobacz posta
    I niech nikt nie próbuje wyleczyć mnie z tej pięknej choroby
    Nie ma szans, takie leki admini natychmiast konfiskują. Witaj na forum :)

  3. #133
    Literat Roku 2013

    Awatar trzykropkiinicwiecej
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Nigdziebądź nad Osławą
    Postów
    1,842

    Domyślnie Odp: Dlaczego kochacie Bieszczady???

    Chwilę zastanawiałem się gdzie wkleić ten artykuł ZOSTAWCIE KAWAŁEK ŚWIATA Hanny Samson Równie dobrze pasuje tu, jak do działu o Zakapiorach czyProponowanej dyskusji o finansach przy okazji artukułu o Zajeździe pod Caryńską źródło: http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-...ek_swiata.html

    Jak sprzedać Bieszczady? Pytanie padło w "Dużym Formacie" i wbiło mnie w fotel. A więc to może się zdarzyć...

    Skoro nie pytają, czy sprzedać, tylko jak to zrobić, sprawa wydaje się już przesądzona. Decyzja o sprzedaży podjęta. Kto ją podjął? Nie ma znaczenia, na pewno ktoś podchwyci. A zresztą, czy tu w ogóle potrzebna jest decyzja? Skoro mamy coś, co nie przynosi zysków, choć może trzeba to zmienić. Oczywiste, prawda? Cały "Duży Format" wypełniają opowieści o Bieszczadach. O tym, co różni je od reszty świata. O mitach, które je tworzą i które znamy także my, mieszkańcy aglomeracji i miasteczek, w których pieniądz zastąpił wszystkie mity i rozmyślania o tym, jak żyć. Żyć tak, żeby zarabiać pieniądze. I niech pieniądze zaczną w końcu rządzić Bieszczadami. Jak je sprzedamy, to od razu się poprawi. Wyrosną piękne hotele i centra handlowe. Następne pokolenia z niedowierzaniem będą słuchać opowieści o tym, jak kiedyś tu było.

    - Naprawdę żyły tu żbiki?



    - Jasne, sam kiedyś spotkałem się z jednym oko w oko, ledwie uszedłem z życiem.

    Będziemy wspominać dzikość przyrody i trudne warunki życia, pogryzając Big Maca, a miejscowi artyści nie nadążą z produkcją pamiątek, więc nadciągną nowi. A jak wpadną na dobry pomysł, to będą mogli sprzedawać swój produkt z naklejką "Teraz Polska", co nobilituje i gwarantuje jakość wyrobu. Weźmy za przykład Zakopane, które umiało sprzedać siebie i swoje produkty też umie sprzedawać. I nie ogranicza się do zasobów lokalnych, tylko promuje całą Polskę. Wiem, bo niedawno dostałam stamtąd prezent, który dostarczył mi wzruszeń. To była makatka, taka, jakie kiedyś były haftowane i wisiały w kuchni, zwykle miały napis w rodzaju: "Dobra gospodyni dom wesołym czyni" albo "Jak żona gotuje, to mężowi smakuje". Ostatnio widziałam makatki wyhaftowane przez Anię Zajdel o treściach zmodyfikowanych feministycznie, ale makatka zakopiańska sięga do niemodyfikowanej mądrości narodu i turystę hojnie nią obdarza, mieści się na niej aż siedem aforyzmów, jest i "Czym chata bogata, tym rada", i "Polak głodny to zły", i "Kobieta do patelni, mężczyzna do kielni", i wszystko w jednym, i do tego z naklejką "Teraz Polska". Makatka oczywiście nie jest haftowana, bo kto by tyle makatek wyhaftował, ile turyści kupią, więc wszystko elegancko wydrukowane. Zapewne i w Bieszczadach coś wymyślą albo ten sam producent oba regiony obsłuży, bo treści uniwersalne, a rynek będzie się kręcił aż do zawrotu głowy ze szczęścia.
    Gdy byłam mała, jeździłam z rodzicami i ich przyjaciółmi do Karwi. To była mała wioska, kilka chałup, oprócz nas i mieszkańców nie było nikogo.

    Gdy moja córka była mała, też z nią jeździłam do Karwi, która już się rozrosła. Nowe domy, więcej ludzi, ale jeszcze wyglądało na to, że przyjechaliśmy tu wszyscy, żeby odpocząć od tego, co mamy na co dzień.

    Aż przyszedł rok, kiedy Karwi nie poznałam. Na środku było wielkie targowisko, a zewsząd dobiegała muzyka. Tłum kręcił się między kramami, w których można było kupić wszystko: dresy, koszulki, kostiumy, kalosze, no naprawdę wszystkiego w bród i wszystko takie samo jak w domu, a oprócz tego jeszcze pamiątki znad morza, pod postaciami Matki Boskiej lub stateczku na podstawce z muszelek, z których można zrobić wszystko, i aż dziwne, że nie wszystko się z nich robi.

    Jak dziś wygląda Karwia? Nie mam pojęcia, nie jeżdżę.

    Z Bieszczadami jest zupełnie inaczej. Też w nich nie byłam od lat, łączą mnie z nimi tylko wspomnienia z młodości, kiedy na kilka miesięcy wyrwałam się z systemu. I przez następne lata wiedziałam, że jak już nie dam rady dalej tego ciągnąć, to rzucę wszystko i wrócę w Bieszczady, które przecież są tam, gdzie były.

    Niedawno rozmawiałam z młodą kobietą, ma troje dzieci, które wychowuje sama, a przynajmniej się stara. Sama też na te dzieci zarabia, co nie jest łatwe, bo nie ma stałej pracy. Jej synek chodzi do przedszkola, które jest daleko od domu, ale za to jest cudowne i on je kocha. Więc ta kobietacodziennie wiezie synka kilkoma środkami komunikacji miejskiej, potem wraca, potem jedzie po niego, potem wraca z nim, co zajmuje jej cztery godziny. Te podróże odbywa z psem, ponieważ pies nie może zostawać sam w domu, bo wyje i szczeka, i sąsiedzi wzywają policję.

    - Skąd masz na to siły? - zapytałam.

    - Mówię sobie, że jak będę miała dość, to wyjadę w Bieszczady - odpowiedziała.

    Bo czy da się przetrwać w tym systemie bez nadziei, że istnieje wyjście?

    Bardzo proszę, zapomnijcie o Bieszczadach. Zostawcie je tym, którzy może nigdy tam nie pojadą, ale bez Bieszczad mogą nie przeżyć.

  4. #134
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2012
    Postów
    688

    Domyślnie Odp: Dlaczego kochacie Bieszczady???

    Cytat Zamieszczone przez BieszczadniętyW Zobacz posta
    To mój pierwszy post na tym forum, dlatego uznałem, iż właśnie ten wątek jest najbardziej właściwy do tego, by w nim rozpocząć swoje "forumowe" istnienie. Myślę, że mój nick sam z siebie najlepiej oddaje istotę odpowiedzi na pytanie: dlaczego kocham Bieszczady. Chociaż całe młodzieńcze życie spędziłem na podkarpaciu, Bieszczady odkryłem stosunkowo późno. Ale od pierwszego poważniejszego pobytu, już nie mogę bez nich się obejść. Jestem na nie nieuleczalnie chory i nawet nie próbuję wyjaśniać tego fenomenu. I niech nikt nie próbuje wyleczyć mnie z tej pięknej choroby
    Pozdrawiam serdecznie i kłaniam się wszystkim zacnym Bieszczadnikom. Wojtek
    Odkopuję ten wątek bo bardzo mi on pasuje, tak jak ta wypowiedz Wojtka.

    Jak to jest z tą miłością? Czy pielęgnowana pozostaje na zawsze? Czy mija jak wszystko albo przechodzi w przyzwyczajenie?
    Może tak jak u Małego Księcia blednie, gdy zobaczy się ogród karpackich róż na wschodzie, alpejskich na południowym zachodzie albo himalajskich i diabli wiedzą jakich jeszcze?

    Deszczowa pogoda za oknem nastraja melancholijnie,
    Wiosna, lato, jesień, zima, nic mi się nie przypomina...

  5. #135
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2009
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    58

    Domyślnie Odp: Dlaczego kochacie Bieszczady???

    Bo są ! Rozwijając, bo są piękne i mają połoniny z których widoki zatrzymują czas i zatrzymują czas. Doliny wprowadzają intymny nastrój, a lasy kuszą barwą i bogactwem runa. Po prostu są inne i wspaniałe ! ! !

  6. #136
    Zbanowany
    Na forum od
    10.2017
    Postów
    5

    Domyślnie Odp: Dlaczego kochacie Bieszczady???

    Za ten spokój, uczucie tego, że jest się samemu pośród przyrody i można ją podziwiać, przemyśleć pewne sprawy itd.

  7. #137

    Domyślnie Odp: Dlaczego kochacie Bieszczady???

    Ja za zdjęcia, które mogę tam robić..

  8. #138
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,845

    Domyślnie Odp: Dlaczego kochacie Bieszczady???

    Cytat Zamieszczone przez partyzant Zobacz posta
    Jak to jest z tą miłością? Czy pielęgnowana pozostaje na zawsze? Czy mija jak wszystko albo przechodzi w przyzwyczajenie?
    Może tak jak u Małego Księcia blednie, gdy zobaczy się ogród karpackich róż na wschodzie, alpejskich na południowym zachodzie albo himalajskich i diabli wiedzą jakich jeszcze?

    Deszczowa pogoda za oknem nastraja melancholijnie,
    Wiosna, lato, jesień, zima, nic mi się nie przypomina...
    To jest tak, że życie wywaliło mnie za daleko od Bieszczad, ale gdy tylko pojawi się jakaś wolna chwilka w życiowym zamęcie, zaraz włączam Forum. To nie jest tylko przyzwyczajenie do samego Forum, tylko to niezwykłe przywiązanie do miejsca zwanego Bieszczadami. Skoro na razie nie mogę tam pojechać, to przynajmniej rozkoszuję się tym, co inni ze swych wędrówek tu pokażą. I mamy z Czartem plan Wbijemy z Ewą TAM, już niedługo, przywleczemy nasze małe marudki i BĘDZIEMY TAM...tak po prostu. Okoliczności pobytu w Bieszczadch nie są tak istotne, jak sam pobyt. No...to jest niewytłumaczalne do końca. W dodatku nie daje się wytłumaczyć tego stanu w kategoriach trwania jakiegoś uczucia męsko-damskiego itp. Nic nie blaknie, niczego się nie zapomina, wszystko jest wciąż tak samo ważne jak przed laty, chce się i już...
    Pzdr
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  9. #139
    Bieszczadnik Awatar szymon magurycz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Nowica/Beskid Niski
    Postów
    366

    Domyślnie Odp: Dlaczego kochacie Bieszczady???

    BOIKY.2018obcięte.jpgCoś w sam raz dla miłośników Bieszczadów :)
    Kwestia posiadania kalendarza "Kamienne znaki Bojków 2018", książki "Wybór tekstów etnograficznych o dawnej Bojkowszczyźni Zachodniej" lub kalendarza "Kamienne znaki Łemków 2018", które są rodzajem cegiełek na rzecz Magurycza, ma się następująco:
    możemy przekazać je Wam wyłącznie w zamian za darowiznę, której tytuł musi brzmieć następująco, nie inaczej:


    - w przypadku kalendarza "Kamienne znaki Bojków 2018": DAROWIZNA NA DZIAŁALNOŚĆ STATUTOWĄ B


    - w przypadku książki "Wybór tekstów etnograficznych o dawnej Bojkowszczyźni Zachodniej": DAROWIZNA NA DZIAŁALNOŚĆ STATUTOWĄ BO


    - w przypadku kalendarza "Kamienne znaki Łemków 2018": DAROWIZNA NA DZIAŁALNOŚĆ STATUTOWĄ Ł



    Jeżeli w grę miałaby wchodzić większa ilość egzemplarzy, to po literach należy umieścić stosowną cyfrę, a darowiznę stosownie pomnożyć. W przypadku chęci posiadania dwóch lub trzech naszych wydawnictw należy w tytule przelewu po formule "DAROWIZNA NA DZIAŁALNOŚĆ STATUTOWĄ" dodać wszystkie stosowne litery i ewentualnie cyfry związane z ilością egzemplarzy.
    Koszt przesyłki poleconej ponosimy my, Stowarzyszenie Magurycz, na terenie Polski, wysyłka gdzie indziej wymaga ustalenia kosztów, które poniesie darczyńca.
    Pieniądze zbierane w ten sposób służą prowadzeniu społecznych działań remontowych na cmentarzach pozbawionych opiekunów, co czynimy skutecznie od 31 lat.

    Oto numer naszego konta, PKO BP:


    52 1020 1026 0000 1102 0118 9554


    Minimalna wysokość darowizny dla każdego wydawnictwa wynosi 45 zł, dla dwóch egzemplarzy dowolnie wybranych wydawnictw 80 zł, dla trzech 110 zł



    Jednocześnie informujemy, że wysyłka nastąpi w ciągu 2 dni roboczych od dnia zaksięgowania darowizny na adres przypisany do konta obdarowującego, bądź inny wskazany przez niego drogą internetową (fb Magurycza bądź szymon@magurycz.org) lub jako dopisek do tytułu wpłaty.


    Najbliższa wysyłka 15 XII.

    Jednocześnie zapraszam do pracy społecznej z nami na cmentarzach w przyszłym roku


    Serdeczności kamienne, cmentarne i ludzkie też
    Szymon Modrzejewski
    głowa Stowarzyszenia Magurycz
    https://www.facebook.com/StowarzyszenieMagurycz
    Nowica 13, 38-315 Uście Gorlickie
    0-18-351-63-45 albo poza domem 0-600-688-811
    NIP: 738-20-54-339
    .............................................
    WESPRZYJ NAS!!! KONIECZNY DOPISEK "DAROWIZNA NA DZIAŁALNOŚĆ STATUTOWĄ"
    52 1020 1026 0000 1102 0118 9554
    .............................................
    CMENTARZ - TERYTORIUM ŻYWYCH I UMARŁYCH

    - - - Updated - - -

    Najbliższa wysyłka 20 XII.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Dlaczego jeżdzimy w Bieszczady
    Przez marioo14 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 35
    Ostatni post / autor: 06-01-2011, 15:17
  2. Dlaczego?
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 20-12-2009, 21:35
  3. dlaczego !?!?!?!?!?!?
    Przez G.W.I.A.Z.D.K.A. w dziale Techniczne
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 17-07-2005, 22:23
  4. Dlaczego tyle pożarów..?
    Przez krzysiek w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 30-06-2005, 12:00
  5. Czy fszyscy KOCHACIE BIESZCZADY?
    Przez LOVE_LASS w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 07-05-2003, 20:17

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •